Jechałem na egzamin. Kiedy wchodziłem do windy w bloku

Jechałem na egzamin.
Kiedy wchodziłem do windy w bloku zauważyłem, że jakiś idiota (a raczej jego pies) zostawił po sobie wielką kupę.
Tuż przed parterem winda się zacięła i za cholerę nie chciała jechać w dół albo górę.
Na pomoc czekałem 3 godziny, w garniaku i temperaturze 30 stopni, a obok mnie leżało wielkie psie gówno.
Kiedy technicy otworzyli drzwi, ich wymowne spojrzenia raz na mnie, raz na podłogę, mówiły wszystko.
Miesiąc temu były moje urodziny. Od taty dostałam książkę mojej

Miesiąc temu były moje urodziny.
Od taty dostałam książkę mojej ukochanej autorki, którą, jak się okazało, wypożyczył z biblioteki miesiąc wcześniej.
Dzisiaj przyszedł do mnie list.
Jako karę za przetrzymywanie książki przez ponad 2 miesiące muszę zapłacić 30zł.
Wracałam sobie ostatnio ze szkoły. Za mną szedł mocno wstawiony

Wracałam sobie ostatnio ze szkoły.
Za mną szedł mocno wstawiony facet z rozwaloną głową (krwawił).
Nagle po mojej lewej usłyszałam, jak jakiś damski głos woła czyjeś imię, najwidoczniej tego faceta za mną, bo odkrzyknął do niej "z k*rwami nie gadam".
Gdy dochodziłam do przejścia, zza krzaków wybiegła owa krzycząca kobieta z deska w ręce.
Chyba zostałam pomylona z tamtym panem, czego efektem było 10 szwów na mojej głowie i 5 dni spędzonych w szpitalu, z podejrzeniem wstrząsu mózgu...
Postanowiliśmy z żoną, że się przeprowadzimy do innego

Postanowiliśmy z żoną, że się przeprowadzimy do innego mieszkania ponieważ w mieszkamy w kamienicy i wiecznie jest zimno, wilgotno a piec węglowy pochłaniał w cholerę kasy. Wyszukaliśmy z ogłoszenia mieszkanie w bloku, dzielnica dogodna, na fajnych warunkach itp. Zdecydowaliśmy się, że tam się przeprowadzimy. Obejrzeliśmy mieszkanie, poznaliśmy właścicielkę, obgadaliśmy szczegóły i zdecydowaliśmy, że od tego dnia za dwa miesiące się wprowadzimy. Do tego czasu znaleźliśmy już lokatora na naszą kamienicę. Rozwiązaliśmy umowę najmu naszego mieszkania i wywieźliśmy meble do miejsca przejściowego, by kolejny lokator mógł się wprowadzić z własnymi meblami. W dniu podpisania umowy pojawiliśmy się na naszym nowym mieszkaniu, pukamy do drzwi a otwiera jakiś podpity facet i nam oznajmił, że ogłoszenie jest już nieaktualne. Był to mąż właścicielki, również współwłaściciel mieszkania. Nie wyraził zgody na wynajem mieszkania bo pokłócił się z żoną i chciał jej zrobić na złość.
