Szykowałam się do dwutygodniowego - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Szykowałam się do dwutygodniowego

Szykowałam się do dwutygodniowego wyjazdu na szkolenie. Postanowiłam tuż przed tym zrobić pranie, aby mąż i dwójka dzieci mieli, w czym chodzić przez ten czas (dzieci są za małe, by samodzielnie zrobić pranie, a mąż jakoś zbytnio się tym nie interesuje). Niestety, pralka nie zdążyła wyprać, a ja już musiałam wychodzić, żeby nie spóźnić się na firmowy autokar. Poprosiłam męża, by rozwiesił później ubrania. Przytaknął tylko, nie odrywając się od gry. Zadzwoniłam do niego jeszcze kilka razy już z autokaru, żeby upewnić się, że zrobi to, o co go poprosiłam. Gdy wróciłam po tych dwóch tygodniach, pierwsze, co zrobiłam, to otworzyłam pralkę, żeby wrzucić do niej moje brudne ubrania uzbierane z całego pobytu. Smród jaki się wydobył z wnętrza pralki, spowodował, że aż zwymiotowałam na podłogę. Całe pranie sprzed dwóch tygodni po prostu zakisło. Mąż tłumaczył się, że o nim zapomniał i że nic takiego się nie stało, wystarczy wyprać drugi raz. Nie, nie wystarczy.




REKLAMA

Nasza 7-letnia córka po raz pierwszy w

Nasza 7-letnia córka po raz pierwszy w życiu jedzie na kolonię. Tak się podekscytowała, że wstała dzisiaj sama bez budzenia (zazwyczaj dobudzenie jej graniczy z cudem), wymyła zęby i ubrała się bez marudzenia. Sama sobie zrobiła śniadanie i zjadła przy stole jak dorosły po czym przyszła mnie obudzić twierdząc, że jest gotowa. O godzinie 3.37!




REKLAMA

Mój brat jest dermatologiem. Opowiadał mi,

Mój brat jest dermatologiem. Opowiadał mi, że przyszła do niego nastolatka. Bardzo ładna, gdyby nie mocno szpecący trądzik. Przypisał jej magiczną miksturę i umówił na wizytę kontrolną dwa tygodnie później. Ku jego wielkiemu zdziwieniu było nawet gorzej niż poprzednio. Dziewczę pogubiło się we wskazaniach i zamiast nasączać waciki i smarować twarz, przypisany specyfik piła.




REKLAMA

REKLAMA