Mój kolega, Francuz, wybrał się w celach - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Mój kolega, Francuz, wybrał się w celach

Mój kolega, Francuz, wybrał się w celach zawodowych do klienta z Warszawy do Krakowa. Jako że nie zna Polski, postanowił jechać za ciężarówką z numerami rejestracyjnymi KR. Zadzwonił do klienta, że już jest w umówionym miejscu pod Makro. Klient potwierdził, że on też już jest pod Makro. Rozmawiając ze sobą przez telefon, machali do siebie. Jeden w Krakowie, drugi we Wrocławiu.




NASTĘPNA HISTORIA >>



REKLAMA

Nasz 4-letni synek razem z babcią oglądał

Nasz 4-letni synek razem z babcią oglądał zdjęcia wakacyjne naszej rodziny. Foty były z czasów, zanim młody się urodził, ale babcia się nie zorientowała i zaczęła się nawet dziwić, że nie ma wnuczka na żadnym zdjęciu. Młody rezolutnie wytłumaczył to babci: "Babciu nie ma mnie na zdjęciu bo byłem jeszcze w jajkach u tatusia". Babcia tak się zapowietrzyła, że myślałam, że zejdzie na zawał.




REKLAMA

To było w czasach, kiedy kończyłam szkołę

To było w czasach, kiedy kończyłam szkołę muzyczną II stopnia, całkiem niedawno. Recital dyplomowy, aula Akademii Muzycznej wypełniona po brzegi. Koniec koncertu, składam podziękowania do mikrofonu. Kłaniam się, i w tym momencie wymsknął mi się naprawdę głośny pierd, który został znakomicie nagłośniony, bo stanęłam przed mikrofonem pojemnościowym...




REKLAMA

REKLAMA