Siedziałam ostatnio z chłopakiem u niego - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Siedziałam ostatnio z chłopakiem u niego

Siedziałam ostatnio z chłopakiem u niego kiedy nagle zaczął dzwonić mój telefon. Odbieram, sąsiad (i zarazem dobry znajomy) narzeka, że moja kicia strasznie się drze pod drzwiami mieszkania (pewnie ojciec wypuścił ją przypadkiem, wychodząc do pracy). Mówię, że się tym zajmę, bo w sumie z chłopakiem mieszkamy blok w blok. Informuję lubego, że zaraz wracam, przedstawiam sytuację i wychodzę. Pod mieszkaniem, oprócz zrozpaczonej kici, czeka na mnie ów sąsiad. Kota wpuszczam do domu, z sąsiadem o czymś gawędzę, najwyżej pięć minutek. Wracam do chłopaka, ale on już na mnie czeka pod blokiem i w krzyk, że on wie, że go zdradzam z tym znajomym, bo mam go w telefonie zapisanego Kochanek (TO NAZWISKO). Tłumaczę wszystko, okej, daje się przekonać. Dwa dni temu znowu awantura, że z Kochankiem na pewno go zdradzam, bo mamy więcej wspólnych znajomych na fejsbuku, więc pewnie się szlajamy razem. Ręce opadają. Może rzeczywiście powinnam go zdradzić.




REKLAMA

Mój mąż zaprosił kumpli na wieczór horrorów.

Mój mąż zaprosił kumpli na wieczór horrorów. Siedzieli i coraz bardziej upojeni napojami wyskokowymi oglądali kolejne hity. Nie wzięliśmy pod uwagę, że warto byłoby przenieść nasze papugi z domu na taką imprezę. Dźwięki, którymi nas raczą w środku nocy od paru dni są nie do opisania. Za każdym razem jestem bliska zawału.




REKLAMA

Nasz 14-letni syn zachowywał się jak szlachcic

Nasz 14-letni syn zachowywał się jak szlachcic, więc wzięliśmy się z żoną ostro za temperowanie jego zapędów. Żeby dostać kieszonkowe musi pilnować porządku w swoim pokoju , raz w miesiącu ugotować obiad dla wszystkich i raz na dwa tygodnie sprząta łazienkę. Początki były trudne, ale w zeszłym miesiącu sam z siebie zaproponował, że zrobi pranie. Parę razy robił to pod nadzorem, a później pozwoliliśmy mu już robić samemu. Wczoraj chciał zrobić nam niespodziankę i uprać również nasze rzeczy. Bardzo miły gest, szkoda tylko, że zamiast płynu do płukania przez pomyłkę wlał wybielacz.




REKLAMA

REKLAMA