Pewnego popołudnia spotkałem się z moim - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Pewnego popołudnia spotkałem się z moim

Pewnego popołudnia spotkałem się z moim przyjacielem. Najpierw poszliśmy na kawę, tocząc dyskusję na wiele przeróżnych tematów, wśród nich, oprócz standardowych studenckich zagadnień, pojawiły się także poważne, jak obozy koncentracyjne i masowe mogiły z czasów II Wojny Światowej. Wieczorem postanowiliśmy iść jeszcze na piwo, więc wstąpiliśmy do klubu, w którym wtedy pracowałem. Pijemy kulturalnie jedno, drugie. Stanęliśmy przy parkiecie i przyglądaliśmy się pewnej dziewczynie, która od jakiegoś czasu odwiedzała ten lokal i bardzo mi się podobała. W pewnym momencie Ona przestaje tańczyć, podchodzi do nas (!), uśmiechając się uroczo (!), i mówi: "Cześć chłopaki. O czym rozmawiacie?". Odpowiadam bez chwili zastanowienia: "O obozach zagłady". Cóż, to było ostateczne rozwiązanie mojego dylematu "próbować się z nią umówić, czy nie?".




REKLAMA

Mój chłopak totalnie oszalał na punkcie

Mój chłopak totalnie oszalał na punkcie siłowni. Ćwiczy kiedy tylko może, ma fioła na punkcie zdrowego odżywiania i o niczym innym nie można już nim pogadać. Wczoraj wypadała nasza 4 rocznica poznania. Jako, że ukochany zachowywał się ostatnio podejrzanie podejrzewałam, że chce mi się oświadczyć. Niespodzianka była, ale zupełnie nie taka jak przewidywałam - wręczył mi 30 minutowe nagranie, jak naoliwiony pręży swoje muskuły. Jakby chociaż w 10% był we mnie zakochany tak mocno jak w samym sobie to byłabym najszczęśliwszą kobietą na świecie.




REKLAMA

Mam syna w gimnazjum. Dziś dowiedziałam się

Mam syna w gimnazjum. Dziś dowiedziałam się, że został pobity przez kilku "kolegów"z klasy. Za co? Nauczyciel uzupełniał jakiś dziennik i pytał każdego o miejsce urodzenia. Zgodnie z prawdą mój syn podał nazwę pewnego miasta w Turcji. Nie umknęło to uwadze innych, więc opowiedział całą historię (ja i mąż jesteśmy Polakami, po prostu będąc w ciąży pojechałam z mężem na wakacje, niestety doszło do małych komplikacji, i musiałam zostać w Turcji aż do rozwiązania, bo podróż powrotna była w moim stanie niemożliwa). Oberwało mu się za bycie "brudasem, ciapakiem, zagrożeniem dla czystości rasowej Europy oraz terrorystą i niszczycielem naszej kultury". Dodam, że syn jest niebieskookim blondynem.




REKLAMA

REKLAMA