Dojeżdżam do szkoły (studiuję zaocznie) - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Dojeżdżam do szkoły (studiuję zaocznie)

Dojeżdżam do szkoły (studiuję zaocznie) pociągiem około 100km. W zeszły weekend jak zawsze usadowiłam się wygodnie i pojechałam. W połowie drogi dosiadł się obok mnie bardzo przystojny chłopak. Nie miałam na tyle odwagi, żeby wprost zagadać a spodobał mi się na tyle, że nie chciałam stracić okazji. Wymyśliłam więc, że "Przysnę"na jego ramieniu (jak to bywa w komediach romantycznych). Niestety, w momencie kiedy moja opadająca głowa była milimetry od jego ramienia on odsunął się, potrząsnął moim ramieniem i powiedział, że jak chce mi się spać, to mam się oprzeć na oknie a nie na nim... Z podrywu nici a dalsza część podróży minęła w niezręcznej atmosferze...




REKLAMA

Moja współlokatorka ma nowego faceta. Od

Moja współlokatorka ma nowego faceta. Od samego początku nie przypadł mi do gustu - zachowywał się specyficznie, niby normalnie, ale jakoś tak mechanicznie. Kiedyś poprosiłam współlokatorkę, żeby obudziła mnie rano. Miałam projekt do dokończenia, a ona w przeciwieństwie do mnie jest rannym ptaszkiem. Punktualnie o godzinie 6.00 obudziło mnie lizania po twarzy... przez tego kolesia. Oboje mi jeszcze zrobili aferę, że przecież to nic takiego. Wyprowadziłam się jeszcze tego samego dnia.




REKLAMA

Ojciec ma jakieś problemy z plecami i

Ojciec ma jakieś problemy z plecami i poszedł do fizjoterapeuty, który przypisał mu ćwiczenia rozciągające. Staruszek wychodzi dwa razy dziennie do ogrodu (mieszkamy na parterze) i tam się rozciąga. Stęka przy tym, sapie niemiłosiernie, a czasem nawet krzyczy na całe osiedle. On nie widzi w tym problemu - ja za to wstydzę się za niego i za siebie.




REKLAMA

REKLAMA