Na moim osiedlu jest kilka rodzin różnych - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Na moim osiedlu jest kilka rodzin różnych

Na moim osiedlu jest kilka rodzin różnych narodowości (Rosjanie, Hiszpanie, Romowie itp.). Pewnego dnia puściłam moją sunię bez smyczy, ale straciłam ją z oczu. Zaczęłam ją wołać (nazywa się Carmen, gdy ją dostałam jako dziecko, byłam fanką ,,Małych agentów"). Niedaleko bawiły się 3 dziewczynki, które co jakiś czas na mnie spoglądały, a nawet wydawały się "naradzać", czy coś w tym stylu. Widziałam, że mają ciemniejszą karnację, więc założyłam, że pewnie są rodziną któregoś z sąsiadów i nie zwracałam na nie większej uwagi. Po kilku minutach jedna z nich podeszła do mnie lekko wystraszona i zapytała, czemu ciągle ją wołam. W tym momencie pojawiła się też moja sunia. Stanęłam dęba i nie wiedziałam co powiedzieć. Po chwili zobaczyłam w oddali lekko wzburzoną kobietę idącą razem z pozostałymi dziewczynkami w naszym kierunku. Gdy sytuacja się wyjaśniła, wszystkie się pośmiałyśmy, ale do dzisiaj jest mi głupio...




REKLAMA

Robiłam zakupy spożywcze w TESCO i miałam

Robiłam zakupy spożywcze w TESCO i miałam już solidnie wypchany koszyk z zakupami. Jako, że kasowałam wszystko na bieżąco to pakowałam zakupy od razu do toreb wziętych z domu. Idąc do kasy zorientowałam się, że zapomniałam o kawie. Zostawiłam koszyk w bocznej alejce i pobiegłam po kawę. Wracam, a tam koszyka nie ma, a torby z zakupami leżą na ziemi. Wkurzona poszłam po nowy koszyk. Wracam, a tam zawartość 3 toreb na ziemi, a torby same torby zabrane.




REKLAMA

Mam 20 lat i pracuję na recepcji w hotelu.

Mam 20 lat i pracuję na recepcji w hotelu. Ostatnio trafił się starszy pan, który kategorycznie odmówił uregulowania rachunku dopóki nie obsłuży go ktoś dorosły. Staruszek wkręcił sobie, że hotel należy do moich rodziców, a ja się podszyłam pod recepcjonistkę żeby ich oszukać i sobie dorobić.




REKLAMA

REKLAMA