Nie lubię biżuterii. Nigdy nie nosiłam - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Nie lubię biżuterii. Nigdy nie nosiłam

Nie lubię biżuterii. Nigdy nie nosiłam łańcuszków, pierścionków ani kolczyków. Mój mąż miał więc trudne zadanie, kiedy planował oświadczyny. Nie dość, że kompletnie nie miał wskazówek co do mojego gustu to jeszcze nie znał rozmiaru mojego palca. Po jakiejś suto zakrapianej imprezie ocenił, że i tak się nie obudzę i zaczął przymierzać mi różne pierścionki pożyczone od siostry. Weszły gładko, ale gorzej poszło mu ściąganie. W końcu obudził mnie o 4 nad ranem i zabrał na pogotowie bo palec już mi puchł.




REKLAMA

Mój mąż zaprosił kumpli na wieczór horrorów.

Mój mąż zaprosił kumpli na wieczór horrorów. Siedzieli i coraz bardziej upojeni napojami wyskokowymi oglądali kolejne hity. Nie wzięliśmy pod uwagę, że warto byłoby przenieść nasze papugi z domu na taką imprezę. Dźwięki, którymi nas raczą w środku nocy od paru dni są nie do opisania. Za każdym razem jestem bliska zawału.




REKLAMA

Nasz 14-letni syn zachowywał się jak szlachcic

Nasz 14-letni syn zachowywał się jak szlachcic, więc wzięliśmy się z żoną ostro za temperowanie jego zapędów. Żeby dostać kieszonkowe musi pilnować porządku w swoim pokoju , raz w miesiącu ugotować obiad dla wszystkich i raz na dwa tygodnie sprząta łazienkę. Początki były trudne, ale w zeszłym miesiącu sam z siebie zaproponował, że zrobi pranie. Parę razy robił to pod nadzorem, a później pozwoliliśmy mu już robić samemu. Wczoraj chciał zrobić nam niespodziankę i uprać również nasze rzeczy. Bardzo miły gest, szkoda tylko, że zamiast płynu do płukania przez pomyłkę wlał wybielacz.




REKLAMA

REKLAMA