Brat mojego chłopaka zaprosił nas na - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Brat mojego chłopaka zaprosił nas na

Brat mojego chłopaka zaprosił nas na obiad z okazji zaręczyn ze swoją dziewczyną. Uwielbia gotować, więc zrobił wszystko sam. Jak się później dowiedziałam, mój chłopak miał mi się oświadczyć na tym obiedzie (taką mają rodzinną tradycję, ale luby jest ostatnim z 6 braci). Jako, że choruję na celiakię, przyniosłam swoje jedzenie (które trzeba było tylko odgrzać), żeby nie robić kłopotu w tym ważnym dniu. Brat mojego ukochanego zaproponował, że upichci dla mnie wersje bezglutenową, bo też będzie to dla mnie ważne wydarzenie i mam sobie nie robić problemów. Niestety po kolacji źle się poczułam, i zamiast pierścionka na mojej ręce wylądowała opaska z SORu. Jak się okazało, brat mojego chłopaka nie zrobił mi bezglutenowego jedzenia, tylko to samo, co innym, bo jego zdaniem "bezglutenowcy są jacyś poje*ani, w d*pach im się przewraca". No dzięki.




NASTĘPNA HISTORIA >>



REKLAMA

Nasz 4-letni synek razem z babcią oglądał

Nasz 4-letni synek razem z babcią oglądał zdjęcia wakacyjne naszej rodziny. Foty były z czasów, zanim młody się urodził, ale babcia się nie zorientowała i zaczęła się nawet dziwić, że nie ma wnuczka na żadnym zdjęciu. Młody rezolutnie wytłumaczył to babci: "Babciu nie ma mnie na zdjęciu bo byłem jeszcze w jajkach u tatusia". Babcia tak się zapowietrzyła, że myślałam, że zejdzie na zawał.




REKLAMA

To było w czasach, kiedy kończyłam szkołę

To było w czasach, kiedy kończyłam szkołę muzyczną II stopnia, całkiem niedawno. Recital dyplomowy, aula Akademii Muzycznej wypełniona po brzegi. Koniec koncertu, składam podziękowania do mikrofonu. Kłaniam się, i w tym momencie wymsknął mi się naprawdę głośny pierd, który został znakomicie nagłośniony, bo stanęłam przed mikrofonem pojemnościowym...




REKLAMA

REKLAMA