Pracuję w hurtowni budowlanej w małym - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Pracuję w hurtowni budowlanej w małym

Pracuję w hurtowni budowlanej w małym miasteczku. Każdy się tu zna przynajmniej z widzenia. Pewnego dnia w pracy wydając towar klientowi zauważyłem, że dziwnie się na mnie patrzy. Gdy wkładałem do jego bagażnika ostatni worek poczułem, że zatrzaskują się jego drzwi - zatrzymały się na mojej głowie zostawiając piękny ślad. Potem usłyszałem od klienta, że to za jego córkę i mam się cieszyć że jeszcze żyję. Najgorsze jest to, że gość wraca praktycznie codziennie i mnie obserwuje. Na koniec muszę wspomnieć, że w tym miasteczku mieszkam od niedawna, a jego córki nigdy nawet na oczy nie widziałem.




NASTĘPNA HISTORIA >>



REKLAMA

Powiedziałam mojej mamie, że po latach

Powiedziałam mojej mamie, że po latach akceptowania zdrad mojego męża mam dosyć i zdecydowałam się na rozwód. Jedyną obawą mojej rodzicielki jest to, że mój już niedługo ex-mąż nie będzie chciał utrzymywać kontaktu z resztą rodziny.




REKLAMA

Opiekowałam się 10-letnim Szymonem. Kiedy

Opiekowałam się 10-letnim Szymonem. Kiedy przyszła pora na drzemkę jego siostrzyczki, on nie chciał jej pozwolić, bo chciał kontynuować z nią zabawę. Byłam nieugięta - przynajmniej do czasu, aż przywalił mi garnkiem w głowę i straciłam przytomność. Chwilę później do przytomności przywróciła mnie matka dzieciaków, która akurat wróciła z zakupów. Zwolniła mnie "bo zamiast pilnować jej pociech śpię sobie w najlepsze"... Ta jasne, a że na środku kuchni i w kałuży krwi to już bez znaczenia. Życzę jej powodzenia w znalezieniu kogoś kto wytrzyma z tymi rozwydrzonymi bachorami!




REKLAMA

REKLAMA