Miałem kiedyś współlokatora, który rozkładał - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Miałem kiedyś współlokatora, który rozkładał

Miałem kiedyś współlokatora, który rozkładał landrynki na podłodze, czekał aż obejdą je mrówki i potem zjadał je razem z mrówkami. Twierdził, że to niesamowite smaczne i zdrowe, ale mnie jakoś nigdy nie przekonał. Miał też inne dziwne zachowania więc szybko go wywaliłem. Od tego czasu minęło już grubo ponad rok, a ja wciąż nie mogę się pozbyć tych pierd*lonych mrówek!




NASTĘPNA HISTORIA >>



REKLAMA

Powiedziałam mojej mamie, że po latach

Powiedziałam mojej mamie, że po latach akceptowania zdrad mojego męża mam dosyć i zdecydowałam się na rozwód. Jedyną obawą mojej rodzicielki jest to, że mój już niedługo ex-mąż nie będzie chciał utrzymywać kontaktu z resztą rodziny.




REKLAMA

Opiekowałam się 10-letnim Szymonem. Kiedy

Opiekowałam się 10-letnim Szymonem. Kiedy przyszła pora na drzemkę jego siostrzyczki, on nie chciał jej pozwolić, bo chciał kontynuować z nią zabawę. Byłam nieugięta - przynajmniej do czasu, aż przywalił mi garnkiem w głowę i straciłam przytomność. Chwilę później do przytomności przywróciła mnie matka dzieciaków, która akurat wróciła z zakupów. Zwolniła mnie "bo zamiast pilnować jej pociech śpię sobie w najlepsze"... Ta jasne, a że na środku kuchni i w kałuży krwi to już bez znaczenia. Życzę jej powodzenia w znalezieniu kogoś kto wytrzyma z tymi rozwydrzonymi bachorami!




REKLAMA

REKLAMA