Szykowałam się do pierwszej randki, kiedy - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Szykowałam się do pierwszej randki, kiedy

Szykowałam się do pierwszej randki, kiedy poczułam, że jakiś owad usiadł mi na ręce. Niewiele myśląc ubiłam go. To był pluskwiak, który wydziela niesamowicie ohydny zapach. Fachowo nazywa się "Odorek zieleniak"co naprawdę świetnie oddaje jego podstawowe cechy. Spryskałam się toną perfumów, a i tak całe spotkanie czułam jego smród.




REKLAMA

Prowadzę salon kosmetyczny już od parunastu

Prowadzę salon kosmetyczny już od parunastu lat i wydawało mi się, że widziałam już wszystko. Nieprawda. Przyszła do mnie kompletnie pijana klientka. Upiła się, żeby móc jakoś znieść ból związany z ... nakładaniem tipsów.




REKLAMA

Szwagier kupił nowy samochód. Wymarzony,

Szwagier kupił nowy samochód. Wymarzony, wychuchany - długo na niego zbierał. W nocy gdy stał pod domem, jakieś psy zagoniły kota na dach samochodu. Zanim szwagier wyszedł z domu cały samochód był "obrysowany"pazurami...




REKLAMA

REKLAMA