Gdy byłam jeszcze dzieckiem, często - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Gdy byłam jeszcze dzieckiem, często

Gdy byłam jeszcze dzieckiem, często odwiedzała nas moja chrzestna. Bardzo ją lubiłam, zawsze przynosiła mi mnóstwo prezentów, bawiła się ze mną i żartowała, miała jednak - jak dla mnie na tamten czas - pewną wadę: zawsze przywoziła ze sobą nalewkę, którą razem z moją mamą i babcią wypijały. Jedna nalewka na trzy osoby do obiadu - nie była to żadna tragedia, ja jednak zawsze się o to denerwowałam, ponieważ chciałam, żeby ciocia poświęcała czas tylko mnie, a nie siedziała razem z mamą i babcią. Raz ciocia przy okazji wizyty u nas, zabrała mnie ze sobą do sklepu, nakupiła mnóstwo słodyczy, pozwoliła wybrać, co sobie tylko zapragnę, a potem poszłyśmy do kasy, gdzie ciocia, jeszcze jak zawsze, poprosiła ekspedientkę o konkretną nalewkę. I wtedy ja wściekła, że ją kupuje, wydarłam się na cały sklep:
- NO NIE! ZNOWU BĘDZIECIE CHLAĆ!
Nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek poszła do tego sklepu..




REKLAMA

Mój facet przyznał się, że chyba już mnie

Mój facet przyznał się, że chyba już mnie nie kocha. Nie zamierzam nikogo usidlać na siłę, więc z nim zerwałam. Jego oczy natychmiast zrobiły się szkliste co mnie zaskoczyło, bo skoro nic do mnie nie czuje to powinien poczuć ulgę. On spojrzał na mnie i łamiącym się głosem powiedział, że będzie bardzo tęsknił... za moim psem.




REKLAMA

Podeszła do mnie na przystanku babeczka

Podeszła do mnie na przystanku babeczka w średnim wieku i zapytała czy mogę jej pomóc. Odpowiedziałam ostrożnie, że to zależy w czym. Odwróciła się do mnie plecami i zapytała czy widać, że się zesr*ła.




REKLAMA

REKLAMA