Gdy byłam jeszcze dzieckiem, często - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Gdy byłam jeszcze dzieckiem, często

Gdy byłam jeszcze dzieckiem, często odwiedzała nas moja chrzestna. Bardzo ją lubiłam, zawsze przynosiła mi mnóstwo prezentów, bawiła się ze mną i żartowała, miała jednak - jak dla mnie na tamten czas - pewną wadę: zawsze przywoziła ze sobą nalewkę, którą razem z moją mamą i babcią wypijały. Jedna nalewka na trzy osoby do obiadu - nie była to żadna tragedia, ja jednak zawsze się o to denerwowałam, ponieważ chciałam, żeby ciocia poświęcała czas tylko mnie, a nie siedziała razem z mamą i babcią. Raz ciocia przy okazji wizyty u nas, zabrała mnie ze sobą do sklepu, nakupiła mnóstwo słodyczy, pozwoliła wybrać, co sobie tylko zapragnę, a potem poszłyśmy do kasy, gdzie ciocia, jeszcze jak zawsze, poprosiła ekspedientkę o konkretną nalewkę. I wtedy ja wściekła, że ją kupuje, wydarłam się na cały sklep:
- NO NIE! ZNOWU BĘDZIECIE CHLAĆ!
Nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek poszła do tego sklepu..




REKLAMA


Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą

Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą.

Po skończonym posiłku kulturalnie wyrzuciłem tacę razem ze śmieciami, paragonem i kartą do kosza.

Zorientowałem się po 10 minutach.

Kolejne 20 minut spędziłem grzebiąc w koszu w poszukiwaniu karty...





REKLAMA


Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci

Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci, na oko 7-8 letnich, najwidoczniej jakaś klasa z podstawówki.

Kilka przystanków później wysiadali, zauważyłem wtedy dzieciaka, który nie idzie za nimi.

Chcąc mu pomóc wziąłem go, wystawiłem z autobusu i powiedziałem, żeby poszedł za swoimi kolegami.

Drzwi się zamknęły i autobus odjechał.

Chwilę później przyszła jakaś roztrzęsiona kobieta, która zaczęła pytać wszystkich w koło, gdzie jest jej synek, bo na chwilę spuściła go z oka, żeby kupić bilety u kierowcy.

Tak, to był ten dzieciak.

Jeszcze nigdy tak szybko nie spieprzałem z autobusu jak wtedy.





REKLAMA


Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka

Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka, żeby zanosił się płaczem i krzyczał "Ja nie jestem dla ciebie wystarczająco dobry?!" ilekroć spytam się jej, czy zamierzają z synem mieć drugie dziecko.





REKLAMA


Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku

Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku z odzieżą w galerii handlowej.

W drugim dniu mojej pracy odwiedził mnie mój dziadek i w obecności mojej szefowej, 2 innych dziewczyn i kilku klientek zaczął zapewniać, że będę dobrą pracownicą ponieważ nigdy w życiu nie byłam na żadnej imprezie, nie mam chłopaka i jestem dziewicą więc nie przyniosę im wstydu.

Mój wymarzony staż diabli wzięli po tym jak ktoś rozwiesił wszędzie kartki z informacją, że "w butiku tu i to pracuję W. zawsze dziewica".





REKLAMA