Mam złamaną nogę i chodzę w "bucie". - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Mam złamaną nogę i chodzę w "bucie".

Mam złamaną nogę i chodzę w "bucie". Usiadłam w autobusie na miejscu obok kierowcy. Na przystanku koło cmentarza wsiadł tabun babek i dziadków. Stanęły koło mnie i jakaś babka powiedziała: "Może byś ustąpiła miejsca starszym osobom ?"takim irytującym głosem. Powiedziałam, że za chwilę, bo nie mogę wstać". "Ty gówniaro nie możesz wstać, mając mało lat, a ja mam 70 i mogę, wiec złaź!". Ludzie patrzyli, no to wstałam. Jakiś gość wziął moją kulę i nakierował na stopę tej babki, przycisnął i powiedział: "Teraz spróbuj stać na jednej nodze w jadącym autobusie". Spaliła buraka i mnie przeprosiła.




REKLAMA

Byłam z chłopakiem na dużym festiwalu

Byłam z chłopakiem na dużym festiwalu muzycznym. Będąc niedaleko sceny poczułam, że coś co zjadłam wcześniej robi mi kompletną rewolucję w brzuchu i jeśli szybko nie dotrę do toalety to będzie dramat. Chłopak chwycił mnie za rękę i zaczął mi torować drogę w tłumie. Jakaś pijana laska myślała, że robimy pociąg i chwyciła mnie za rękę... i tak dołączały się kolejne osoby. Takim oto sposobem do ToiToi'a odprowadziło mnie wężyk jakichś parudziesięciu osób!




REKLAMA

Jedne z pierwszych zajęć na uczelni.

Jedne z pierwszych zajęć na uczelni. Sala wypchana po brzegi, a koło mnie akurat było wolne miejsce. Podeszła do mnie niesamowicie ładna studentka, która od początku wpadła mi w oko, i zapytała czy miejsce jest wolne. Z szerokim uśmiechem przytaknąłem. Położyła tam płaszcz i torebkę i poszła do przodu usiąść koło koleżanki.




REKLAMA

REKLAMA