Mam złamaną nogę i chodzę w "bucie". - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Mam złamaną nogę i chodzę w "bucie".

Mam złamaną nogę i chodzę w "bucie". Usiadłam w autobusie na miejscu obok kierowcy. Na przystanku koło cmentarza wsiadł tabun babek i dziadków. Stanęły koło mnie i jakaś babka powiedziała: "Może byś ustąpiła miejsca starszym osobom ?"takim irytującym głosem. Powiedziałam, że za chwilę, bo nie mogę wstać". "Ty gówniaro nie możesz wstać, mając mało lat, a ja mam 70 i mogę, wiec złaź!". Ludzie patrzyli, no to wstałam. Jakiś gość wziął moją kulę i nakierował na stopę tej babki, przycisnął i powiedział: "Teraz spróbuj stać na jednej nodze w jadącym autobusie". Spaliła buraka i mnie przeprosiła.




REKLAMA

Obudziły mnie z drzemki podejrzane dźwięki.

Obudziły mnie z drzemki podejrzane dźwięki. Mieszkam sama więc stwierdziłam, że to włamywacz i ukryłam się za drzwiami z wielką patelnią (akurat była na wierzchu). Mój chłopak urwał się z pracy wcześniej i chciał mi zrobić niespodziankę, ale ja zaskoczyłam go chyba bardziej. Nabiłam mu również bardzo okazałe limo.




REKLAMA

Korzystając z toalety w centrum handlowym

Korzystając z toalety w centrum handlowym puściłam potwornie głośnego bąka, spotęgowanego jeszcze przez muszlę. Za drzwiami rozległo się płakanie małej dziewczynki i krzyki: "Obiecałaś, że nie ma się czego bać!". Po wyjściu z kabiny matka spojrzała na mnie z wielkim wyrzutem, ale nie dziwię się jej bo obawiam się, że dziecko będzie się bało toalet publicznych przez następnych parę lat.




REKLAMA

REKLAMA