Byłem z kolegą u przyjaciela w szpitalu. - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Byłem z kolegą u przyjaciela w szpitalu.

Byłem z kolegą u przyjaciela w szpitalu. Po krótkiej rozmowie stwierdziliśmy, że pójdziemy do bufetu. Oni usiedli na krzesełkach, a ja poszedłem coś zamówić. Stojąc i czekając na panią z obsługi, zauważyłem, że ktoś z końca sali sklepikowej mnie obserwuje. Pomyślałem sobie wtedy: "masakra, co to za chudy brzydal się na mnie gapi!". Po chwili olśniło mnie, że jest tam sprytnie wbudowane w ścianę lustro, a ów brzydal, to właśnie ja.




REKLAMA

Niedaleko domu mam schronisko dla psów.

Niedaleko domu mam schronisko dla psów. Regularnie pomagam sprzątać czy wyprowadzać psiaki. W zeszłym tygodniu zostałem ugryziony... przez pana, który chciał podrzucić swojego pupila przywiązując do go płotu. Zwróciłem mu uwagę, że mógłby mieć chociaż na tyle odwagi żeby wejść do środka i porozmawiać z wolontariuszami.




REKLAMA

Parę lat temu koleżanka, w której byłem

Parę lat temu koleżanka, w której byłem zakochany, zgubiła ulubiony pierścionek na imprezie w plenerze. Masa ludzi go szukała, ale to ja go przypadkiem znalazłem. Kumpela podziękowała mi słowami: "Niesamowite, jesteś jak Gollumn!". Zauroczenie dawno już mi minęło, ale ksywa do mnie już przylgnęła na stałe.




REKLAMA

REKLAMA