Od razu się przyznam: zdradziłem moją - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Od razu się przyznam: zdradziłem moją

Od razu się przyznam: zdradziłem moją wspaniałą dziewczynę. Miałem 19 lat, byłem pijany i głupi. Zerwaliśmy. Zrozumiałem, że nie mogę bez niej żyć, więc błagałem, żeby do mnie wróciła. Po dwóch miesiącach zeszliśmy się, wybaczyła mi, ogólna sielanka. Byliśmy razem 2 lata, postanowiłem się oświadczyć. Zgodziła się i poleciała "powiedzieć przyjaciółkom". Nie było jej dwa dni, nie odbierała telefonów. Kiedy przyjechała, oznajmiła, że wreszcie się zemściła i też mnie zdradziła. Planowała to od kiedy się zeszliśmy, czekała aż się oświadczę, żeby bolało jeszcze bardziej.




REKLAMA

Od 3 miesięcy spotykam się z pewnym facetem.

Od 3 miesięcy spotykam się z pewnym facetem. Coraz bardziej nabierałam przekonania, że to jest właśnie to. Pierwszy raz w życiu czułam się w pełni sobą w związku. On też wydawał się szczęśliwy - do tego stopnia, że wyznał mi miłość i z pełną powagą obiecał zakończyć aktualny związek. Związek? Co do cholery!?




REKLAMA

Dziesiąta rocznica ślubu. Po romantycznej

Dziesiąta rocznica ślubu. Po romantycznej kolacji poszliśmy na spacer po starówce miasta. Atmosfera była wręcz błoga, a my wspominaliśmy dawne czasy. W pewnym momencie podbiegła do nas wystrzałowa dziewczyna i wykrzyczała "Przysięgałeś, że jesteś wdowcem. Jak ja mogłam być taka naiwna!"i uciekła. Tłumaczyłem żonie, że albo dziewczyna miała problemy psychiczne, albo wyjątkowo głupkowate poczucie humoru bo ja jej nigdy wcześniej nie widziałem. Po godzinnej awanturze, w końcu odpuściła, ale od tamtej pory (4 miesiące) mam wrażenie, że bardzo mocno mnie kontroluje i nieustannie jest spięta. Za każdym razem jak próbuję z nią o tym pogadać ucina rozmowę.




REKLAMA

REKLAMA