Gdy rozpocząłem pracę w sklepie komputerowym - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Gdy rozpocząłem pracę w sklepie komputerowym

Gdy rozpocząłem pracę w sklepie komputerowym w 2005 roku, dzwoniło do nas wielu klientów i często odbierałem telefon. Po jakimś tygodniu pracy standardowa formułka tak wbiła mi się w głowę, że dzwoniący w domu telefon odebrałem ze słowami: "Dzień dobry, salon komputerowy Vobis przy ulicy Poznańskiej, Jan Kowalski, słucham?"




REKLAMA


Mój półtoraroczny syn jest niesamowitym

Mój półtoraroczny syn jest niesamowitym amatorem pieczywa. Choćby nie wiem jak był najedzony, to jak widzi chleb albo bułkę, to chce je zjeść, albo chociaż nadgryźć. Koło wyjścia z mojego bloku jest śmietnik, a obok niego ludzie codziennie wyrzucają czerstwe pieczywo dla gołębi. Za każdym razem jak wychodzimy z domu bez wózka, synek wyrywa się do tego pieczywa i muszę go siłą odciągać, co kończy się płaczem i krzykiem.





REKLAMA


Nasza nastoletnia córka zawsze była straszną

Nasza nastoletnia córka zawsze była straszną bałaganiarą, dlatego stanąłem jak wryty, kiedy zobaczyłem, że sama z siebie sprząta łazienkę. Szybko sprowadziła mnie na ziemię tłumacząc, że sprząta jedynie lustro i jego okolice żeby zrobić ładne selfie.





REKLAMA




REKLAMA