Wczoraj poznałam swoich przyszłych teściów - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Wczoraj poznałam swoich przyszłych teściów

Wczoraj poznałam swoich przyszłych teściów i resztę rodzinki lubego. Po kilku kieliszkach wina zrobiło się wesoło, a że w telewizji leciał jakiś program, który na bieżąco i wesoło wszyscy komentowaliśmy, zabawa była przednia. Kiedy już myślałam, że wkupiłam się w łaski rodziny, upojenie alkoholem dało o sobie znać i moje komentarze na temat prowadzących pogrążyły mnie do reszty. Prowadzącą nazwałam "starą babą kolo 50-tki, która mogłaby coś zrobić ze swoimi zmarszczkami i strasznym zezem, bo nie wiadomo gdzie patrzy". Tylko mi było wesoło - miny mojej przyszłej (pewnie niedoszłej) teściowej, która wkrótce przekroczy magiczny wiek 50-ciu lat, a przez zmarszczki wygląda na 70, oraz przyszłej (też pewnie niedoszłej) bratowej, która ma od urodzenia "jedno oko na Maroko, drugie na Kaukaz"- z pewnością nie wyrażały miłości.




REKLAMA

Na studiach pracowałam na infolinii dużego

Na studiach pracowałam na infolinii dużego banku. Praca bardzo monotonna, ale godziny pracy były bardzo elastyczne i dzięki temu mogłam studiować dziennie. Zrezygnowałam kiedy na koniec egzaminu ustnego wypaliłam automatycznie wyuczoną w banku formułkę: "To ja dziękuję za telefon do nas!".




REKLAMA

Zastanawiam się nad rzuceniem pracy.

Zastanawiam się nad rzuceniem pracy. W biurze stałem się obiektem kpin od kiedy zatrudniono nową koleżankę - bardzo hojnie obdarzoną przez naturę. Wszyscy przywitali się z nią normalnie tylko ja wypaliłem "Cycki, to znaczy Piersi, to znaczy CZEŚĆ!".




REKLAMA

REKLAMA