Mam pokój na poddaszu. Zimą jest w nim - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Mam pokój na poddaszu. Zimą jest w nim

Mam pokój na poddaszu. Zimą jest w nim bardzo zimno, pomimo, że grzejnik jest gorący, a ja dodatkowo jestem strasznym zmarźlakiem. Podczas tegorocznych mrozów całymi dniami i nocami używałam termofora. Nie chciałam się z nim rozstawać nawet na chwilę, więc włożyłam go sobie pod bluzę dresową i tak paradowałam po domu. Uwielbiałam to, jak przyjemne ciepełko rozchodziło się po brzuchu. Pewnego dnia przyszli do nas w odwiedziny bardzo konserwatywny wujek i ciocia. Widząc mnie z wielkim brzuchem (pod bluzą nie było widać, że to termofor), dziwnie na mnie patrzyli. Olałam to. Kolejnego dnia dowiedziałam się, że jestem w ciąży, a żeby tego było mało zostałam potępiona przez resztę rodziny (też konserwatywną, sex przed ślubem jest dla nich równoznaczny z morderstwem). Oczywiście nie uwierzyli mi, że to był tylko termofor pod bluzą. Po dwóch tygodniach ktoś z rodziny zobaczył mnie z płaskim brzuchem (tak, normalnie jestem płaska jak deska) i dowiedziałam się, że już urodziłam. Parę dni temu zaś dowiedziałam się, że oddałam dziecko do adopcji, bo nie widzieli mnie z wózkiem. Nawet tłumaczenia mojej mamy nic nie dały. Jestem jeszcze dziewicą, a teraz wśród rodziny mam opinię puszczalskiej i wyrodnej matki, która oddała swoje dziecko.




NASTĘPNA HISTORIA >>



REKLAMA

Jestem w ciąży, ale czuję się dobrze więc

Jestem w ciąży, ale czuję się dobrze więc nadal chodzę do pracy, bo lubię przebywać wśród ludzi. Dzisiaj do sklepu, w którym pracuję przyszedł starszy pan i na pytanie czy mogę mu jakoś pomóc spojrzał na mnie jak na wariatkę i powiedział: "O ja pierd*le dziecko drogie, pomóż lepiej sobie. Czy Ty nie widzisz jaka Ty jesteś k*rwa gruba?!". I to starsi ludzi narzekają na tą "dzisiejszą młodzież"?




REKLAMA

Pracuję w domu opieki w Szkocji. Praca nie

Pracuję w domu opieki w Szkocji. Praca nie należy do lekkich, a pracuję z podopiecznymi, którzy mają demencję. Pewnego dnia wszedłem do pokoju rezydentki. Zamiast niej, zastałem tam rezydenta, który użył fotela, jak toalety, podtarł się gazetą i wszystko co znajdowało się w bobliżu, wysmarował fekaliami. Niewiele myśĺąc złapałem za klamkę, by wyjść z pokoju...Tak, klamka też była SOCZYŚCIE wysmarowana. Chyba wszyscy na oddziale słyszeli mój krzyk.




REKLAMA

REKLAMA