Wczoraj mój chłopak miał tzw. wolną chatę, - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Wczoraj mój chłopak miał tzw. wolną chatę,

Wczoraj mój chłopak miał tzw. wolną chatę, więc poszliśmy do niego. A że byliśmy dość mocno nakręceni na siebie, weszliśmy do mieszkania jednocześnie bardzo namiętnie się całując i nie zwracając uwagi na to, co się dzieje. Kiedy padliśmy na kanapę, zauważyliśmy, że w fotelach obok nas siedzą rodzice mojego kochanego chłopaka. W tym momencie on zaczął przeraźliwie piszczeć (dosłownie) i krzyczeć "NIE WIEM KTO TO JEST! WEŹCIE JĄ, ONA CHCIAŁA MNIE ZGWAŁCIĆ!"




REKLAMA

Sąsiad poszedł kiedyś na rozmowę o pracę

Sąsiad poszedł kiedyś na rozmowę o pracę i pomylił wejścia do budynku. Trafił do głównego konkurenta firmy, do której aplikował. Miał wyjątkowego pecha bo trafił na niezłego śmieszka. Koleś przeprowadził z nim godzinną rozmowę, a na koniec poinformował go, że to zła firma, że oni nikogo obecnie nie szukają, ale lubi odwalać takie akcje bo zdarza się to całkiem regularnie, a większość kandydatów wstydzi się wyjaśnić sytuację z właściwą firmą, więc osłabia w ten sposób konkurencję.




REKLAMA

Szef wezwał mnie do siebie i przez 30 minut

Szef wezwał mnie do siebie i przez 30 minut wychwalał moje zaangażowanie, nieszablonowe pomysły, naturalne cechy przywódcze, itp. Byłem pewien, że za chwilę dostanę awans i zacząłem gorączkowo liczyć w myślach jaka podwyżka może być realna w takiej sytuacji. Z rozmyślań wyrwał mnie kierownik słowami: "I właśnie dlatego tak ciężko nam będzie się z Tobą rozstać, ale jestem pewien, że szybko znajdziesz coś nowego".




REKLAMA

REKLAMA