Jestem tegorocznym maturzystą. Fakt faktem, - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Jestem tegorocznym maturzystą. Fakt faktem,

Jestem tegorocznym maturzystą. Fakt faktem, przez pierwszy semestr nie rwałem się do nauki, ale stwierdziłem, że ferie to dobry czas, żeby w końcu zacząć, wszak swoje ambicje mam. Postanowiłem zacząć od prezentacji z polskiego, żeby potem skoncentrować się tylko na przedmiotach, które będą mi potrzebne. Po przeczytaniu niezbędnych mi materiałów, zacząłem pisać. Po blisko 5-ciu godzinach pracy, został mi ostatni akapit do napisania. Kiedy zaczynałem, do pokoju wpadła moja rodzicielka, wyrywając przedłużacz z gniazdka, krzycząc, że jestem leniem, który zamiast się uczyć siedzi przed komputerem. Chyba nie muszę mówić, że nie zapisałem pliku...




NASTĘPNA HISTORIA >>



REKLAMA

Byłem świadkiem jak starsza pani wywróciła

Byłem świadkiem jak starsza pani wywróciła się przed sklepem. Nikt się nie kwapił do pomocy, więc podbiegłem i pomogłem jej wstać i zapytałem czy nic poważnego jej się nie stało. Jak okazała swoją wdzięczność? Okładając mnie laską i wyzywając od zboczeńców.




REKLAMA

Pracuję w sklepie spożywczym. Pewnego dnia

Pracuję w sklepie spożywczym. Pewnego dnia pojawiła się paniusia z psem, yorkiem. Informuję ją kulturalnie, żeby jednak pieska do sklepu nie brała, bo szefostwo sobie nie życzy. Paniusia strzela foszek, bierze pieska w ręce i nim się zorientowałam, co chce zrobić, wkłada go do stojaka z pieczywem. Wyskakuję zza lady, pytam, co ona robi, ta tylko na mnie patrzy jak na idiotkę i się śmieje. A potem zabrała psa i wyszła cała dumna z siebie. Całe pieczywo do wyrzucenia, stojak do dezynfekcji i reszta dnia spędzona na tłumaczeniu klientom, czemu nie ma chleba. Paniusia uchwycona na kamerach, więc szef się uparł, że ją znajdzie i każe płacić za straty.




REKLAMA

REKLAMA