Moja koleżanka z pracy była już w zaawansowanej - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Moja koleżanka z pracy była już w zaawansowanej

Moja koleżanka z pracy była już w zaawansowanej ciąży. Nie byłem z nią w jakiś świetnych relacjach i rzadko rozmawialiśmy, dlatego też nie wiedziałem, kiedy ma datę porodu. Kilka tygodni później zobaczyłem, że schudła i zapytałem: "Jak tam dzidziuś?". W odpowiedzi usłyszałem: "Nie żyje". Czułem się jakby mnie ktoś zdzielił z całej siły w twarz.




REKLAMA

Trzy miesiące temu zaginęła moja

Trzy miesiące temu zaginęła moja czternastoletnia siostra. Zrobiliśmy co tylko się da, by ją odnaleźć, od zgłoszenia sprawy na policję, po stronę na FB z jej zdjęciami. Matka była na skraju załamania, ojciec zaczął znów pić z nerwów, ja nie spałam po nocach, przez co zostałam wywalona z pracy, bo byłam niewydajna. Siostra odnalazła się tydzień temu. Jak? Sama wróciła do domu. Wcale nikt jej nie porwał i nie wywiózł do burdelu, jak twierdzili rodzice. Uciekła do chłopaka starszego od niej o 15 lat, po jakimś czasie ją rzucił i nie miała dokąd pójść, więc wróciła do domu. Powód ucieczki był taki, że rodzice sprzeciwiali się temu związkowi, wieć uznała, że nawieje i już wiecej nie wróci. Okazuje się, że powodem rzucenia było to, że zaszła w ciążę. Siostra nie chce powiedzieć, gdzie on mieszka i kim jest. Wczoraj ojciec próbował się powiesić.




REKLAMA

Byłam ze znajomymi na kręglach. Szykowałam

Byłam ze znajomymi na kręglach. Szykowałam się do rzutu kiedy moja koleżanka w ramach dowcipu krzyknęła mi prosto do ucha. Tak się przestraszyłam, że upuściłam kulę do kręgli na swoją stopę. W przyszłym tygodniu miałam jechać na 3 tygodniowy górski trekking z chłopakiem, a mam złamane 3 palce. Koleżanka nie poczuwa się do winy bo "moja reakcja była przesadzona".




REKLAMA

REKLAMA