Mój kolega, Francuz, wybrał się w celach - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Mój kolega, Francuz, wybrał się w celach

Mój kolega, Francuz, wybrał się w celach zawodowych do klienta z Warszawy do Krakowa. Jako że nie zna Polski, postanowił jechać za ciężarówką z numerami rejestracyjnymi KR. Zadzwonił do klienta, że już jest w umówionym miejscu pod Makro. Klient potwierdził, że on też już jest pod Makro. Rozmawiając ze sobą przez telefon, machali do siebie. Jeden w Krakowie, drugi we Wrocławiu.




REKLAMA

Znalazłem dzisiaj na przystanku banknot 500

Znalazłem dzisiaj na przystanku banknot 500 złotowy. Na początku myślałem, że to podróba bo nie miałem nawet pojęcia, że takowy istnieje, ale szybkie sprawdzenie w internecie i wiedziałem, że to mój szczęśliwy dzień. Wsiadłem do niesamowicie zatłoczonego autobusu, ale nawet to mi nie było w stanie popsuć humoru. Wysiadam na swoim przystanku, wkładam rękę do kieszeni, a tam nie ma portfela. Po drodze zostałem okradziony.




REKLAMA

Świadkowa i zarazem najlepsza przyjaciółka

Świadkowa i zarazem najlepsza przyjaciółka mojego przyszłego męża zorganizowała mu striptiz na wieczorze kawalerskim. Przez zorganizowała mam na myśli, że sama się rozebrała wykonując przed nim i jego kolegami erotyczny taniec.




REKLAMA

REKLAMA