Mój kolega, Francuz, wybrał się w celach - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Mój kolega, Francuz, wybrał się w celach

Mój kolega, Francuz, wybrał się w celach zawodowych do klienta z Warszawy do Krakowa. Jako że nie zna Polski, postanowił jechać za ciężarówką z numerami rejestracyjnymi KR. Zadzwonił do klienta, że już jest w umówionym miejscu pod Makro. Klient potwierdził, że on też już jest pod Makro. Rozmawiając ze sobą przez telefon, machali do siebie. Jeden w Krakowie, drugi we Wrocławiu.




REKLAMA

Mój mąż zaprosił kumpli na wieczór horrorów.

Mój mąż zaprosił kumpli na wieczór horrorów. Siedzieli i coraz bardziej upojeni napojami wyskokowymi oglądali kolejne hity. Nie wzięliśmy pod uwagę, że warto byłoby przenieść nasze papugi z domu na taką imprezę. Dźwięki, którymi nas raczą w środku nocy od paru dni są nie do opisania. Za każdym razem jestem bliska zawału.




REKLAMA

Nasz 14-letni syn zachowywał się jak szlachcic

Nasz 14-letni syn zachowywał się jak szlachcic, więc wzięliśmy się z żoną ostro za temperowanie jego zapędów. Żeby dostać kieszonkowe musi pilnować porządku w swoim pokoju , raz w miesiącu ugotować obiad dla wszystkich i raz na dwa tygodnie sprząta łazienkę. Początki były trudne, ale w zeszłym miesiącu sam z siebie zaproponował, że zrobi pranie. Parę razy robił to pod nadzorem, a później pozwoliliśmy mu już robić samemu. Wczoraj chciał zrobić nam niespodziankę i uprać również nasze rzeczy. Bardzo miły gest, szkoda tylko, że zamiast płynu do płukania przez pomyłkę wlał wybielacz.




REKLAMA

REKLAMA