Gdy byłem w Chinach, poznałem piękną kobietę, - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Gdy byłem w Chinach, poznałem piękną kobietę,

Gdy byłem w Chinach, poznałem piękną kobietę, która tańczy w balecie. Rozmawialiśmy po niemiecku, bo był to jedyny język, jaki znaliśmy oboje. Pewnego dnia zaprosiła mnie na swój występ. Po występie chciałem jej powiedzieć, że tańczy pięknie i z gracją niczym łabędź. Łabędź jest po niemiecku "schwan". Pomyliło mi się i powiedziałem "schwein", czyli świnia. Oba te słowa brzmią podobnie. Nieporozumienie udało się wyjaśnić, ale moja chińska przyjaciółka nie patrzy na mnie już tak jak przedtem.




REKLAMA

Na studiach pracowałam na infolinii dużego

Na studiach pracowałam na infolinii dużego banku. Praca bardzo monotonna, ale godziny pracy były bardzo elastyczne i dzięki temu mogłam studiować dziennie. Zrezygnowałam kiedy na koniec egzaminu ustnego wypaliłam automatycznie wyuczoną w banku formułkę: "To ja dziękuję za telefon do nas!".




REKLAMA

Zastanawiam się nad rzuceniem pracy.

Zastanawiam się nad rzuceniem pracy. W biurze stałem się obiektem kpin od kiedy zatrudniono nową koleżankę - bardzo hojnie obdarzoną przez naturę. Wszyscy przywitali się z nią normalnie tylko ja wypaliłem "Cycki, to znaczy Piersi, to znaczy CZEŚĆ!".




REKLAMA

REKLAMA