Gdy byłem w Chinach, poznałem piękną kobietę, - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Gdy byłem w Chinach, poznałem piękną kobietę,

Gdy byłem w Chinach, poznałem piękną kobietę, która tańczy w balecie. Rozmawialiśmy po niemiecku, bo był to jedyny język, jaki znaliśmy oboje. Pewnego dnia zaprosiła mnie na swój występ. Po występie chciałem jej powiedzieć, że tańczy pięknie i z gracją niczym łabędź. Łabędź jest po niemiecku "schwan". Pomyliło mi się i powiedziałem "schwein", czyli świnia. Oba te słowa brzmią podobnie. Nieporozumienie udało się wyjaśnić, ale moja chińska przyjaciółka nie patrzy na mnie już tak jak przedtem.




REKLAMA

Niedaleko domu mam schronisko dla psów.

Niedaleko domu mam schronisko dla psów. Regularnie pomagam sprzątać czy wyprowadzać psiaki. W zeszłym tygodniu zostałem ugryziony... przez pana, który chciał podrzucić swojego pupila przywiązując do go płotu. Zwróciłem mu uwagę, że mógłby mieć chociaż na tyle odwagi żeby wejść do środka i porozmawiać z wolontariuszami.




REKLAMA

Parę lat temu koleżanka, w której byłem

Parę lat temu koleżanka, w której byłem zakochany, zgubiła ulubiony pierścionek na imprezie w plenerze. Masa ludzi go szukała, ale to ja go przypadkiem znalazłem. Kumpela podziękowała mi słowami: "Niesamowite, jesteś jak Gollumn!". Zauroczenie dawno już mi minęło, ale ksywa do mnie już przylgnęła na stałe.




REKLAMA

REKLAMA