Z racji tego, że niedługo wychodzę za mąż, - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Z racji tego, że niedługo wychodzę za mąż,

Z racji tego, że niedługo wychodzę za mąż, trzeba by coś zrzucić. Zresztą od dziecka mam tu i ówdzie w nadmiarze, ale na tych parę dodatkowych kilogramów najbardziej cięta jest przyszła teściowa. Pewną sobotę spędzałam u narzeczonego, a że czekał mnie egzamin, uczyłam się sama w pokoju na piętrze - narzeczony i kochana teściowa mieszkają na parterze. Dobre parę godzin siedząc sama wśród książek i notatek, od czasu do czasu podjadałam cukierki - ot, taki słodki odpoczynek w trakcie wkuwania. Przeoczyłam tylko jeden fakt, że zbliżał się wielkimi krokami obiad. Nagle z drzwi pokoju, w którym panował nie lada bałagan, na który składały się notatki, papierki po cukierkach i parę ciuchów na podłodze, wparowała z impetem mama narzeczonego. Obca kobita, a zrobiła mi większą awanturę niż mój tata po ciężkim dniu w pracy! Wyzwała mnie od grubasów i tłuściochów, dodając, że na weselu (o ile do niego dojdzie!) będzie mi cały czas przypominać o tym, że jedzenie to dla mnie samo zło. Resztę cukierków zabrała, a jednego zjadła przy mnie z tekstem: "za dobre dla grubych!"




REKLAMA

Moja teściowa absolutnie wierzy we wszystko

Moja teściowa absolutnie wierzy we wszystko co jej powie wróżka. W zeszłym roku poprosiła mnie o to bym opowiadała jej każdy swój sen, bo zdaniem wróżki mam w sobie kosmiczną cząstkę, która sprawia, że moje sny są prorocze. Wyśmiałam ją, bo dla mnie to kompletne banialuki, ale skoro się uparła to przez parę dni opowiadałam jej o "mrówkach mutantach zjadających koty", "tsunami lawy"i innych nie mniej wykręconych snach. Do dzisiaj jest na mnie obrażona, bo jej zdaniem bezczelnie się z niej nabijałam. Co poradzić, że ja naprawdę mam zazwyczaj takie porypane sny!



Wiesz, że Twój facet jest zdecydowanie za

Wiesz, że Twój facet jest zdecydowanie za blisko związany z mamusią kiedy po pijaku przyznaje Ci się, że nigdy by Cię nie zdradził bo nie mógłby spojrzeć w oczy... swojej mamie. Na moje oburzenie zareagował zdziwieniem, bo przecież partnerów można w życiu mieć wielu, ale matka jest tylko jedna. Jeszcze bardzo się zdziwił kiedy go rzuciłam.




REKLAMA

REKLAMA