Siedziałam ostatnio z chłopakiem u niego - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Siedziałam ostatnio z chłopakiem u niego

Siedziałam ostatnio z chłopakiem u niego kiedy nagle zaczął dzwonić mój telefon. Odbieram, sąsiad (i zarazem dobry znajomy) narzeka, że moja kicia strasznie się drze pod drzwiami mieszkania (pewnie ojciec wypuścił ją przypadkiem, wychodząc do pracy). Mówię, że się tym zajmę, bo w sumie z chłopakiem mieszkamy blok w blok. Informuję lubego, że zaraz wracam, przedstawiam sytuację i wychodzę. Pod mieszkaniem, oprócz zrozpaczonej kici, czeka na mnie ów sąsiad. Kota wpuszczam do domu, z sąsiadem o czymś gawędzę, najwyżej pięć minutek. Wracam do chłopaka, ale on już na mnie czeka pod blokiem i w krzyk, że on wie, że go zdradzam z tym znajomym, bo mam go w telefonie zapisanego Kochanek (TO NAZWISKO). Tłumaczę wszystko, okej, daje się przekonać. Dwa dni temu znowu awantura, że z Kochankiem na pewno go zdradzam, bo mamy więcej wspólnych znajomych na fejsbuku, więc pewnie się szlajamy razem. Ręce opadają. Może rzeczywiście powinnam go zdradzić.




REKLAMA

Obudziły mnie z drzemki podejrzane dźwięki.

Obudziły mnie z drzemki podejrzane dźwięki. Mieszkam sama więc stwierdziłam, że to włamywacz i ukryłam się za drzwiami z wielką patelnią (akurat była na wierzchu). Mój chłopak urwał się z pracy wcześniej i chciał mi zrobić niespodziankę, ale ja zaskoczyłam go chyba bardziej. Nabiłam mu również bardzo okazałe limo.




REKLAMA

Korzystając z toalety w centrum handlowym

Korzystając z toalety w centrum handlowym puściłam potwornie głośnego bąka, spotęgowanego jeszcze przez muszlę. Za drzwiami rozległo się płakanie małej dziewczynki i krzyki: "Obiecałaś, że nie ma się czego bać!". Po wyjściu z kabiny matka spojrzała na mnie z wielkim wyrzutem, ale nie dziwię się jej bo obawiam się, że dziecko będzie się bało toalet publicznych przez następnych parę lat.




REKLAMA

REKLAMA