Mieszkam na wsi i po zejściu z drogi - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Mieszkam na wsi i po zejściu z drogi

Mieszkam na wsi i po zejściu z drogi głównej do domu trzeba pokonać jeszcze kilkaset metrów drogą polną. Droga ta w pewnym momencie wiedzie pod górę, jednocześnie skręcając, a po obu stronach drogi są wysokie skarpy. Tego dnia wracałam do domu pieszo, bardzo mi się chciało siku i gdy byłam już pod tą górką, nie wytrzymałam i postanowiłam w tym miejscu załatwić swoją potrzebę. Nagle za swoimi plecami usłyszałam warkot pracującego silnika. Odwróciłam głowę i zobaczyła zjeżdżający samochód z górki. Niewiele myśląc, poderwałam się i w biegu zaczęłam wspinać się na skarpę. A to wszystko ze spodniami i majtkami opuszczonymi do kolan. Wisienką na torcie w tej historii jest kierowca tamtego samochodu - ksiądz.




REKLAMA

Niedaleko domu mam schronisko dla psów.

Niedaleko domu mam schronisko dla psów. Regularnie pomagam sprzątać czy wyprowadzać psiaki. W zeszłym tygodniu zostałem ugryziony... przez pana, który chciał podrzucić swojego pupila przywiązując do go płotu. Zwróciłem mu uwagę, że mógłby mieć chociaż na tyle odwagi żeby wejść do środka i porozmawiać z wolontariuszami.




REKLAMA

Parę lat temu koleżanka, w której byłem

Parę lat temu koleżanka, w której byłem zakochany, zgubiła ulubiony pierścionek na imprezie w plenerze. Masa ludzi go szukała, ale to ja go przypadkiem znalazłem. Kumpela podziękowała mi słowami: "Niesamowite, jesteś jak Gollumn!". Zauroczenie dawno już mi minęło, ale ksywa do mnie już przylgnęła na stałe.




REKLAMA

REKLAMA