Mieszkam na wsi i po zejściu z drogi - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Mieszkam na wsi i po zejściu z drogi

Mieszkam na wsi i po zejściu z drogi głównej do domu trzeba pokonać jeszcze kilkaset metrów drogą polną. Droga ta w pewnym momencie wiedzie pod górę, jednocześnie skręcając, a po obu stronach drogi są wysokie skarpy. Tego dnia wracałam do domu pieszo, bardzo mi się chciało siku i gdy byłam już pod tą górką, nie wytrzymałam i postanowiłam w tym miejscu załatwić swoją potrzebę. Nagle za swoimi plecami usłyszałam warkot pracującego silnika. Odwróciłam głowę i zobaczyła zjeżdżający samochód z górki. Niewiele myśląc, poderwałam się i w biegu zaczęłam wspinać się na skarpę. A to wszystko ze spodniami i majtkami opuszczonymi do kolan. Wisienką na torcie w tej historii jest kierowca tamtego samochodu - ksiądz.




REKLAMA


Moja żona po parunastu podejściach w końcu

Moja żona po parunastu podejściach w końcu zdała egzamin na prawo jazdy. Niewiele to zmienia bo jest tak złym kierowcą, że dostaje choroby lokomocyjnej kiedy sama prowadzi. Jeśli jedzie jako pasażer nic jej nie dolega.





REKLAMA


Mój chłopak zagroził, że ze mną zerwie bo

Mój chłopak zagroził, że ze mną zerwie bo "nigdy nie mam ochoty". Na co konkretnie nie mam ochoty? Na wspólne granie na konsoli.





REKLAMA




REKLAMA