Byłam w 9 miesiącu ciąży. Wreszcie - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Byłam w 9 miesiącu ciąży. Wreszcie

Byłam w 9 miesiącu ciąży. Wreszcie przyszedł oczekiwany czas. Mąż zawiózł mnie do szpitala. Wszedł ze mną do sali. Poród był dość ciężki i trwał już kilka godzin. Zauważyłam, że mąż chodzi zdenerwowany od ściany do ściany. Wreszcie nie wytrzymał i powiedział żebym się pospieszyła bo za pół godziny w telewizji leci mecz z udziałem jego ulubionej drużyny. Nie tak wyobrażałam sobie swój poród...




REKLAMA

Mieszkam na dwunastym piętrze wieżowca.

Mieszkam na dwunastym piętrze wieżowca. Wracam dzisiaj z pracy, a nad windą wyświetla się komunikat o awarii. Kondycję mam przeciętną, ale jak trzeba to trzeba. Koło dziesiątego piętra zaczęłam podpierać się o drabinkę ręką, którą trzymałam klucze. Gdy zmieniałam uchwyt, klucze wyśliznęły mi się z ręki i poleciały na samiutki dół. W mieszkaniu nikogo nie było, więc jedyna opcja to iść po nie i wrócić. To prawdziwy cud, że nie dostałam ataku serca, wchodząc tam drugi raz.




REKLAMA

Leżałam w szpitalu na zapalenie płuc, już

Leżałam w szpitalu na zapalenie płuc, już pod koniec hospitalizacji miałam mieć prześwietlenie nerek a wieczorem dzień przed badaniem czekała mnie... lewatywa. Po owym nieprzyjemnym zabiegu musiałam chwilę poleżeć na kozetce i dopiero mogłam się udać do toalety, no więc leże już tak chyba z minutę i nagle zebrało mi się na potężne kichnięcie. Już nie miałam z czym iść do wc.




REKLAMA

REKLAMA