Pracuję w gimnazjum, jestem wychowawczynią - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Pracuję w gimnazjum, jestem wychowawczynią

Pracuję w gimnazjum, jestem wychowawczynią i polonistką. Raz przyłapałam ucznia na tym, że przepisał całe wypracowanie z netu. Wzięłam go na wychowawczą pogadankę. Powiedziaałam, że plagiat jest oszustwem, że na studiach mógłby za to zostać wyrzucony z uczelni, że ogólnie trzeba uważać co się ściąga z internetu, bo jest coś takiego jak prawo autorskie, że ściągając filmy lub muzykę popełnia się przestępstwo, że to jest kradzież itp. Na koniec poprosiłam, żeby przy mnie zadzwonił do mamy i powiedział, co zrobił. Gdy mama odebrała, rozpłakał się, szlochając, mówił: "mam przej...ne w szkole, spisałem pracę z internetu, wyrzucą mnie, to jest przestępstwo, jestem złodziejem..."Zanim wyrwałam mu słuchawkę, mama się wyłączyła. Za pół godziny była u dyrektora, krzycząc, "że nie pozwoli, by z jej dziecka robić kryminalistę, że nas wszystkich pozamyka, zgłosi do kuratorium, sądu i na policję..."Trochę się musiałam natłumaczyć dyrektorowi...




REKLAMA

Regularnie docinamy sobie z koleżanką z

Regularnie docinamy sobie z koleżanką z pracy. Znamy się jak łyse konie, od prawie 30 lat i to docinanie to taka nasza forma prymitywnej rozrywki. Ostatnio na cel wzięliśmy swoje podbródki i akurat kiedy koleżanka nabijała się z mojego weszła nasza nowa przełożona - babka ze sporą nadwagą. Spojrzała na mnie i powiedziała, że faktycznie mam zabawny podbródek. Nie spodziewałam się ataku z jej strony i odruchowo odparowałam: "Przynajmniej mam tylko jeden!".




REKLAMA

Na wyjściu ze sklepu nasza 2 letnia córka

Na wyjściu ze sklepu nasza 2 letnia córka zaczęła krzyczeć: "Mamo czemu nie zapłaciłaś za rzeczy?!". Parę osób spojrzało w naszą stronę, w tym dwie sąsiadki z osiedla. Podbiegła do nas ochrona, więc zainteresowanie rosło. Szybko wyjaśniłam córce i wszystkim gapiom, że tylko mierzyłam, a za to płacić nie trzeba. Sama z siebie pokazałam również, że nic nie wyniosłam. Sąsiadeczki rozpłynęły się do tego czasu w powietrzu i teraz po osiedlu krążą ploty, że jestem kleptomanką.




REKLAMA

REKLAMA