Jestem studentem ratownictwa, jeżdżę - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Jestem studentem ratownictwa, jeżdżę

Jestem studentem ratownictwa, jeżdżę już na akcje w ramach praktyk. Pierwszego dnia mieliśmy wezwanie do starszej pani, która straciła przytomność. Po zajechaniu na miejsce, lekarz kazał mi rozpocząć reanimację - odmówiłem, ale rozkaz to rozkaz... Zacząłem reanimować i kilkukrotnie pytałem lekarza: "Adrenalina?"- "Jeszcze nie!".
Po 15. minutach reanimacji, spocony, poddałem się. Lekarz mówi: "No, młody, przykro mi... nie przeżyła". Załamany wsiadłem do karetki i zacząłem się tłumaczyć, że pierwszy raz reanimowałem. Dopiero w bazie powiedzieli mi, że nie żyła już od 1,5 godziny i reanimowałem przez 15 minut trupa




REKLAMA

Niedaleko domu mam schronisko dla psów.

Niedaleko domu mam schronisko dla psów. Regularnie pomagam sprzątać czy wyprowadzać psiaki. W zeszłym tygodniu zostałem ugryziony... przez pana, który chciał podrzucić swojego pupila przywiązując do go płotu. Zwróciłem mu uwagę, że mógłby mieć chociaż na tyle odwagi żeby wejść do środka i porozmawiać z wolontariuszami.




REKLAMA

Parę lat temu koleżanka, w której byłem

Parę lat temu koleżanka, w której byłem zakochany, zgubiła ulubiony pierścionek na imprezie w plenerze. Masa ludzi go szukała, ale to ja go przypadkiem znalazłem. Kumpela podziękowała mi słowami: "Niesamowite, jesteś jak Gollumn!". Zauroczenie dawno już mi minęło, ale ksywa do mnie już przylgnęła na stałe.




REKLAMA

REKLAMA