Niegdyś, będąc zapalonym akwarystą, ku - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Niegdyś, będąc zapalonym akwarystą, ku

Niegdyś, będąc zapalonym akwarystą, ku wielkiemu niezadowoleniu mojej mamy (ciągłe zalewanie podłogi, trzymanie rureczników w lodówce itd.) postanowiłem sobie kupić akwarium dość sporej wielkości. Niestety, jako że było to gimnazjum, nie posiadałem prawka (ani zbyt wiele siły) i musiałem przetransportować je środkami komunikacji miejskiej. Naszarpałem się jak dziki wół przy samym wchodzeniu do autobusu (mina kierowcy- bezcenna) następnie jeszcze kawałek tarmosząc je pod sam dom. Kiedy to już niemal pod drzwiami zastanawiałem się, gdzie je ukryć przed rodzicielką, zauważyłem nikogo innego jak właśnie mamę, wyglądającą na mnie przez drzwi balkonowe. Stawiając kolejny krok, przypierniczyłem moim nowym nabytkiem o schody. Mało nie zemdlałem z wściekłości.




REKLAMA

Obudziły mnie z drzemki podejrzane dźwięki.

Obudziły mnie z drzemki podejrzane dźwięki. Mieszkam sama więc stwierdziłam, że to włamywacz i ukryłam się za drzwiami z wielką patelnią (akurat była na wierzchu). Mój chłopak urwał się z pracy wcześniej i chciał mi zrobić niespodziankę, ale ja zaskoczyłam go chyba bardziej. Nabiłam mu również bardzo okazałe limo.




REKLAMA

Korzystając z toalety w centrum handlowym

Korzystając z toalety w centrum handlowym puściłam potwornie głośnego bąka, spotęgowanego jeszcze przez muszlę. Za drzwiami rozległo się płakanie małej dziewczynki i krzyki: "Obiecałaś, że nie ma się czego bać!". Po wyjściu z kabiny matka spojrzała na mnie z wielkim wyrzutem, ale nie dziwię się jej bo obawiam się, że dziecko będzie się bało toalet publicznych przez następnych parę lat.




REKLAMA

REKLAMA