Kupiłem niedawno nowy aparat. Porządny, - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Kupiłem niedawno nowy aparat. Porządny,

Kupiłem niedawno nowy aparat. Porządny, zapłaciłem za niego dokładnie 949zł. Poszedłem na rower, w międzyczasie swoją obecnością zaszczyciła mnie ciocia ze swoimi dziećmi, 4-latką i 2,5-latkiem. Wracam do domu, patrzę, dzieci się bawią, wszystkie szafki i szuflady z mojego pokoju pootwierane, aparat leży na podłodze.A konkretnie rzecz biorąc, to dwie połowy aparatu. Zaniosłem cioci i powiedziałem, co się stało. Po krótkich oględzinach stwierdziła, że to moja wina, ponieważ położyłem go w niebezpiecznym miejscu, poza tym powinienem pomyśleć, że dzieci będą się bawić, i mogą coś zniszczyć. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że nie miałem pojęcia, że oni przyjdą, więc nie mogłem pomyśleć że dzieci coś zniszczą, a poza tym, to "niebezpieczne miejsce"to była szuflada zamykana na kluczyk, który wisiał sobie spokojnie na gwoździku w szafie.




NASTĘPNA HISTORIA >>



REKLAMA

Nasz 4-letni synek razem z babcią oglądał

Nasz 4-letni synek razem z babcią oglądał zdjęcia wakacyjne naszej rodziny. Foty były z czasów, zanim młody się urodził, ale babcia się nie zorientowała i zaczęła się nawet dziwić, że nie ma wnuczka na żadnym zdjęciu. Młody rezolutnie wytłumaczył to babci: "Babciu nie ma mnie na zdjęciu bo byłem jeszcze w jajkach u tatusia". Babcia tak się zapowietrzyła, że myślałam, że zejdzie na zawał.




REKLAMA

To było w czasach, kiedy kończyłam szkołę

To było w czasach, kiedy kończyłam szkołę muzyczną II stopnia, całkiem niedawno. Recital dyplomowy, aula Akademii Muzycznej wypełniona po brzegi. Koniec koncertu, składam podziękowania do mikrofonu. Kłaniam się, i w tym momencie wymsknął mi się naprawdę głośny pierd, który został znakomicie nagłośniony, bo stanęłam przed mikrofonem pojemnościowym...




REKLAMA

REKLAMA