Historia zasłyszana od przyjaciela. - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Historia zasłyszana od przyjaciela.

Historia zasłyszana od przyjaciela. Podczas pięknych studenckich lat, na pewnej mocno zakrapianej imprezie w akademiku, ktoś wpadł na genialny pomysł, aby spróbować zjeżdżać na nartach po schodach. Wbrew pozorom, nie było tak źle, kilka zjazdów udało się bez większego problemu. Jednak za którymś razem, na najniższym piętrze ni stąd ni zowąd na drodze kolegi-narciarza pojawiła się pani z portierni. Doszło do przykrego zderzenia, w którym straciła przytomność. Jako odpowiedzialni ludzie, zadzwoniliśmy po karetkę pogotowia i... czmychnęliśmy z powrotem do pokoju, jakby nigdy nic. Następnego dnia postanowiliśmy sprawdzić, jak się kobieta czuje - pojechaliśmy do szpitala, jak logika wskazywała - na oddział chirurgiczny. Jakież było nasze zdziwienie, gdy dowiedzieliśmy się, że pani została przeniesiona na psychiatrię, tuż po tym, gdy opowiedziała lekarzom, w jaki sposób doszło do wypadku...




REKLAMA

Byłam z chłopakiem na dużym festiwalu

Byłam z chłopakiem na dużym festiwalu muzycznym. Będąc niedaleko sceny poczułam, że coś co zjadłam wcześniej robi mi kompletną rewolucję w brzuchu i jeśli szybko nie dotrę do toalety to będzie dramat. Chłopak chwycił mnie za rękę i zaczął mi torować drogę w tłumie. Jakaś pijana laska myślała, że robimy pociąg i chwyciła mnie za rękę... i tak dołączały się kolejne osoby. Takim oto sposobem do ToiToi'a odprowadziło mnie wężyk jakichś parudziesięciu osób!




REKLAMA

Jedne z pierwszych zajęć na uczelni.

Jedne z pierwszych zajęć na uczelni. Sala wypchana po brzegi, a koło mnie akurat było wolne miejsce. Podeszła do mnie niesamowicie ładna studentka, która od początku wpadła mi w oko, i zapytała czy miejsce jest wolne. Z szerokim uśmiechem przytaknąłem. Położyła tam płaszcz i torebkę i poszła do przodu usiąść koło koleżanki.




REKLAMA

REKLAMA