Pewnego popołudnia spotkałem się z moim - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Pewnego popołudnia spotkałem się z moim

Pewnego popołudnia spotkałem się z moim przyjacielem. Najpierw poszliśmy na kawę, tocząc dyskusję na wiele przeróżnych tematów, wśród nich, oprócz standardowych studenckich zagadnień, pojawiły się także poważne, jak obozy koncentracyjne i masowe mogiły z czasów II Wojny Światowej. Wieczorem postanowiliśmy iść jeszcze na piwo, więc wstąpiliśmy do klubu, w którym wtedy pracowałem. Pijemy kulturalnie jedno, drugie. Stanęliśmy przy parkiecie i przyglądaliśmy się pewnej dziewczynie, która od jakiegoś czasu odwiedzała ten lokal i bardzo mi się podobała. W pewnym momencie Ona przestaje tańczyć, podchodzi do nas (!), uśmiechając się uroczo (!), i mówi: "Cześć chłopaki. O czym rozmawiacie?". Odpowiadam bez chwili zastanowienia: "O obozach zagłady". Cóż, to było ostateczne rozwiązanie mojego dylematu "próbować się z nią umówić, czy nie?".




REKLAMA

Od jakiegoś czasu opiekuję się dorywczo

Od jakiegoś czasu opiekuję się dorywczo dzieciakiem sąsiadów. Wczoraj wieczorem nie chcieli mi zapłacić bo Weronika była przeziębiona i przespała 3 godziny, które z nią siedziałam. Zdaniem rodziców mogłam robić co chciałam, więc to się nie może kwalifikować jako praca.




REKLAMA

Mój dziadek jest już dosyć stary (prawie

Mój dziadek jest już dosyć stary (prawie 90 lat) i cierpi na alzheimera. Do domu starości w jakim stacjonuje przychodzą co jakiś czas gimnazjaliści. Po ich ostatniej wizycie zostaliśmy wezwani aby stawić się w sprawie dziadka, bo rzekomo usiłował się zabić. Co się stało? Dziadka znaleziono z plastikowym nożykiem próbującego wdziugać go sobie w rękę. Jak się dziadzio tłumaczył? Powiedział tylko, że chciał zwrócić uwagę na swoją egzystencje i namówili go do tego jego "ziomki". Chyba nie świadczy to dobrze o współczesnej młodzieży...




REKLAMA

REKLAMA