Broniłam pracy dyplomowej. Denerwowałam - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Broniłam pracy dyplomowej. Denerwowałam

Broniłam pracy dyplomowej. Denerwowałam się jak cholera (warto wspomnieć, że ze stresu zdarza mi się rozdrapywać skórę przy paznokciach). Miałam wrażenie, że przez większość czasu mojej wypowiedzi komisja dziwnie na mnie patrzy... Gdy po zakończeniu tej tortury wyszłam zapalić, tajemnica się wyjaśniła: moje ręce wyglądały jakby trafiły na moment do sokowirówki.




REKLAMA

Byłem przy kasie w sklepie i kiedy miałem

Byłem przy kasie w sklepie i kiedy miałem płacić zadzwonił mój telefon. Odebrałem jedną ręka, a drugą wręczyłem kasjerce złożony banknot - jedyny który miałem w portfelu. Kobieta wytrzeszczyła na mnie oczy i zaczęła się śmiać. Podałem jej ulotkę z leków na hemoroidy dla mojego ojca.




REKLAMA

Mąż siostry jest w delegacji, a ją dopadło

Mąż siostry jest w delegacji, a ją dopadło choróbsko, więc zaproponowałem, że zajmę się ich 5-letnią córką. Zabrałem ją na "randkę"do niewielkiej knajpy u mnie na osiedlu. Pod koniec jedzenia siostrzenica wykrzyknęła entuzjastycznie "czy teraz już możemy wrócić do Ciebie się rozbierać?!". Obiecałem jej, że po obiedzie zrobimy sobie pokaz mody i będziemy się PRZEBIERAĆ. Knajpa wypełniona sąsiadami z osiedla, którzy patrzyli na mnie jak na totalnego zwyrola. W całej historii najsmutniejszy jest fakt, że poza spojrzeniami nikt nie zareagował w zdecydowany sposób.




REKLAMA

REKLAMA