Dziś jechałem sobie autobusem gdy nagle - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Dziś jechałem sobie autobusem gdy nagle

Dziś jechałem sobie autobusem gdy nagle weszła grupka 6-8 dresów. Przez pierwsze 15 siedzieli na drugim końcu autobusu lecz później zaczęli się zbliżać. Bałem się, że podejdą, zabiorą gdzieś gdzie jest pusto i coś mi zrobią. Podeszli do mnie i spytali się czy mam ognia. Powiedziałem, że mam i dałem jednemu z nich zapalniczkę. Chwile ze mną pogadali o tym gdzie jadę itp. Ale po jakimś czasie pożegnali się i wyszli. Gdy wysiadłem z autobusu i chciałem zobaczyć godzinę to okazało się, że nie mam już telefonu, portfela, gdzie miałem 1500zł i drogiej zapalniczki.




NASTĘPNA HISTORIA >>



REKLAMA

Byłem świadkiem jak starsza pani wywróciła

Byłem świadkiem jak starsza pani wywróciła się przed sklepem. Nikt się nie kwapił do pomocy, więc podbiegłem i pomogłem jej wstać i zapytałem czy nic poważnego jej się nie stało. Jak okazała swoją wdzięczność? Okładając mnie laską i wyzywając od zboczeńców.




REKLAMA

Pracuję w sklepie spożywczym. Pewnego dnia

Pracuję w sklepie spożywczym. Pewnego dnia pojawiła się paniusia z psem, yorkiem. Informuję ją kulturalnie, żeby jednak pieska do sklepu nie brała, bo szefostwo sobie nie życzy. Paniusia strzela foszek, bierze pieska w ręce i nim się zorientowałam, co chce zrobić, wkłada go do stojaka z pieczywem. Wyskakuję zza lady, pytam, co ona robi, ta tylko na mnie patrzy jak na idiotkę i się śmieje. A potem zabrała psa i wyszła cała dumna z siebie. Całe pieczywo do wyrzucenia, stojak do dezynfekcji i reszta dnia spędzona na tłumaczeniu klientom, czemu nie ma chleba. Paniusia uchwycona na kamerach, więc szef się uparł, że ją znajdzie i każe płacić za straty.




REKLAMA

REKLAMA