W ostatnie kilka dni przed Wigilią - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




W ostatnie kilka dni przed Wigilią

W ostatnie kilka dni przed Wigilią zachorowałem na ospę wietrzną. A że cała rodzina zbiera się około 80 km od mojego miejsca zamieszkania, rodzice zostawili mnie na 2 dni w Święta a ja niestety z oczywistych powodów choroby nie mogłem jechać. Mam 20 lat i Wigilię spędziłem w domu, sam, przed komputerem.




REKLAMA

Na imprezie rodzinnej, ojciec mojego chłopaka

Na imprezie rodzinnej, ojciec mojego chłopaka zaczął się do mnie przystawiać w dość nachalny sposób. Próbowałam jakoś załagodzić sytuację bez afery i wtedy z ukrycia wyskoczył mój chłopak i zaczął się na mnie wydzierać. Okazało się, że to był "test"czy ukochany nadal będzie mi się podobać za 30 lat i ich zdaniem go oblałam. Dla mnie cała sytuacja była patologiczna i rzuciłam chłopaka z marszu, ale wciąż się zastanawiam jak ich zdaniem powinnam była się zachować żeby ten ich test zaliczyć.




REKLAMA

Odebrałam dzisiaj młodego z przedszkola i

Odebrałam dzisiaj młodego z przedszkola i korzystając z ładnej pogody poszliśmy na mały spacer. Na ławce w parku leżał zalany w trupa menel w stroju Świętego Mikołaja (ktoś go musiał wyrzucić na śmietnik). Synek stwierdził, że to były zwłoki Mikołaja. Sytuacja była tak beznadziejna, że w końcu mu powiedziałam, że Mikołaj tak naprawdę nie istnieje, ale to wcale nie polepszyło mu humoru.




REKLAMA

REKLAMA