Wekend na wsi u babci. Ta wręczyła mi - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Wekend na wsi u babci. Ta wręczyła mi

Wekend na wsi u babci. Ta wręczyła mi siatkę i kazała iść do pani Cisiak po wiejskie jaja. Ponieważ nie znam mieszkańców wioski, dostałam instrukcje od babci, jak trafić do wspomnianej pani. Dotarłam według wskazówek, pukam i pytam o panią Cisiak. w odpowiedzi usłyszałam, że takowa tu nie mieszka. Ba!w całej wsi nikt nie nosi takiego nazwiska. Wściekła, wracam do babci, a odległość jakieś 2 km w te i wewte,mróz jak cholera. Mówię babci, że NIKOGO takiego we wsi nie ma, a dziadek znad gazety: "a o kogo pytałaś?". Ja: "O panią Cisiak."Dziadek w śmiech i mówi: "KRZYSIAK - Babcia protezy nie założyła i wysepleniła Cisiak".




REKLAMA

Obudziły mnie z drzemki podejrzane dźwięki.

Obudziły mnie z drzemki podejrzane dźwięki. Mieszkam sama więc stwierdziłam, że to włamywacz i ukryłam się za drzwiami z wielką patelnią (akurat była na wierzchu). Mój chłopak urwał się z pracy wcześniej i chciał mi zrobić niespodziankę, ale ja zaskoczyłam go chyba bardziej. Nabiłam mu również bardzo okazałe limo.




REKLAMA

Korzystając z toalety w centrum handlowym

Korzystając z toalety w centrum handlowym puściłam potwornie głośnego bąka, spotęgowanego jeszcze przez muszlę. Za drzwiami rozległo się płakanie małej dziewczynki i krzyki: "Obiecałaś, że nie ma się czego bać!". Po wyjściu z kabiny matka spojrzała na mnie z wielkim wyrzutem, ale nie dziwię się jej bo obawiam się, że dziecko będzie się bało toalet publicznych przez następnych parę lat.




REKLAMA

REKLAMA