Wekend na wsi u babci. Ta wręczyła mi - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Wekend na wsi u babci. Ta wręczyła mi

Wekend na wsi u babci. Ta wręczyła mi siatkę i kazała iść do pani Cisiak po wiejskie jaja. Ponieważ nie znam mieszkańców wioski, dostałam instrukcje od babci, jak trafić do wspomnianej pani. Dotarłam według wskazówek, pukam i pytam o panią Cisiak. w odpowiedzi usłyszałam, że takowa tu nie mieszka. Ba!w całej wsi nikt nie nosi takiego nazwiska. Wściekła, wracam do babci, a odległość jakieś 2 km w te i wewte,mróz jak cholera. Mówię babci, że NIKOGO takiego we wsi nie ma, a dziadek znad gazety: "a o kogo pytałaś?". Ja: "O panią Cisiak."Dziadek w śmiech i mówi: "KRZYSIAK - Babcia protezy nie założyła i wysepleniła Cisiak".




REKLAMA

Mój facet bardzo często zakrada się za mną

Mój facet bardzo często zakrada się za mną i znienacka nadstawia twarz do całusa. Tak silnie mnie do tego przyzwyczaił, że dzisiaj odruchowo pocałowałam w policzek jakiegoś dziadka bo nachylił się tuż obok mnie do rozkładu jazdy na przystanku. Przeprosiłam, ze wstydu zrobiłam się purpurowa... i nie wiedząc co innego zrobić uciekłam, a ludzie którzy akurat stali na przystanku odprowadzili mnie badawczo-rozbawionymi spojrzeniami.




REKLAMA

Wbrew zaleceniom całego zespołu, szef

Wbrew zaleceniom całego zespołu, szef zatrudnił na okres próbny studenciaka, który nie miał ani wiedzy ani motywacji, a jego jedyną zaletą była chęć pracy za stawkę mocno poniżej rynkowej. Szef stwierdził, że nia ma kasy, a chłopak szybko się nauczy. Pierwszego dnia nauczył się, że Java i JavaScript to nie to samo - dla laika to pewnie nic takiego, ale dla "doświadczonego programisty"za jakiego się podawał to już podstawowa luka we wiedzy. Drugiego dnia nauczył się, że nasz główny serwer firmowy to nie jest drukarka - wyłączył go niechcący, bo "nie wiedział jak włączyć tą drukarkę". Tego dnia nauczył się również, że nie warto ściemniać bo z okresu próbnego można wylecieć w moment.




REKLAMA

REKLAMA