Mój samochód (prywatny) służy mi również - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Mój samochód (prywatny) służy mi również

Mój samochód (prywatny) służy mi również bardzo często w celach służbowych. Praktycznie bez niego mój dzień pracy wydłużyłby się o 6 godzin na dojazdy do różnych miejsc. Akcja zaczyna się w sobotę. Byłem blisko domu kolegi, dla którego od bardzo dawna woziłem "drobny prezent". Kolega mieszka w średnio bezpiecznej dzielnicy, ale miałem być tylko na chwilkę. Wstąpiłem na herbatkę. Wracając po ok. pół godziny już z daleka zauważyłem, że coś jest nie tak. Ktoś wybył mi szybę po stronie kierowcy. Co zginęło? Często rozmawiam z ludźmi, dla "odświeżania"oddechu wożę ze sobą TicTaki. Akurat była sobota, więc zrobiłem ich zapas na następne dni, w sumie 5 paczek różno-owocowych do tego 1 duża paczka - miętowych. I choć miałem w aucie kilka bardziej wartościowych rzeczy, to zginęły TYLKO TicTaki...a ja nie mam szyby... rano jest -23C.




REKLAMA

Niedaleko domu mam schronisko dla psów.

Niedaleko domu mam schronisko dla psów. Regularnie pomagam sprzątać czy wyprowadzać psiaki. W zeszłym tygodniu zostałem ugryziony... przez pana, który chciał podrzucić swojego pupila przywiązując do go płotu. Zwróciłem mu uwagę, że mógłby mieć chociaż na tyle odwagi żeby wejść do środka i porozmawiać z wolontariuszami.




REKLAMA

Parę lat temu koleżanka, w której byłem

Parę lat temu koleżanka, w której byłem zakochany, zgubiła ulubiony pierścionek na imprezie w plenerze. Masa ludzi go szukała, ale to ja go przypadkiem znalazłem. Kumpela podziękowała mi słowami: "Niesamowite, jesteś jak Gollumn!". Zauroczenie dawno już mi minęło, ale ksywa do mnie już przylgnęła na stałe.




REKLAMA

REKLAMA