Mam małego brata, który jest w wieku kiedy - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Mam małego brata, który jest w wieku kiedy

Mam małego brata, który jest w wieku kiedy pytanie DLACZEGO jest normalką. Poza tym jest strasznie ciekawski. Pewnego wieczora jak zwykle rozmawiałam z moim chłopakiem przez telefon i opowiadałam mu jak wymarzłam dzisiaj jadąc na uczelnię. Na koniec powiedziałam mu że muszę kończyć bo z zimna odpadną mi uszy. Rano kiedy chciałam wyjść na uczelnie odruchowo sięgnęłam po telefon. Nie było go tam gdzie zawsze go kładłam. Przeszukałam cały pokój i cały dom. Kiedy mój brat zapytał się dlaczego tak biegam odpowiedziałam że zgubiłam telefon i jak go znajdzie ma mi powiedzieć. Mój kochany braciszek z uśmiechem na twarzy odpowiedział że wie gdzie jest. Chwycił mnie za rękę i zaprowadził mnie do kuchni... Tam zamarłam. Mój telefon właśnie kończył... Podgrzewać się w mikrofalówce! Wpadłam w histerię i kiedy go wyciągnęłam, praktycznie nie zostało z niego nic! Na pytanie dlaczego telefon jest w mikrofalówce mój brat z rozbrajającą szczerością wyznał że słyszał jak zmarzły mi uszy podczas rozmowy dlatego w trosce o mnie chciał ogrzać telefon żebym już nigdy nie miała zimnych uszu... Zostałam bez telefonu, rodzice obwinili mnie za wywalone korki, muszę odkupić im mikrofalę a mój brat do teraz nie rozumie dlaczego telefon się popsuł!




REKLAMA

Moja narzeczona w bardzo oryginalny sposób

Moja narzeczona w bardzo oryginalny sposób poinformowała mnie o tym, że będziemy rodzicami. Upiekła ciasto bezowe, a pozytywny test ciążowy ukryła w moim kawałku. Pomijam fakt, że włożyła do ciasta coś na co wcześniej sikała. Tak uwielbiam bezy, że wgryzłem się łapczywie... i ułamałem ząb. Widzielibyście minę dentysty kiedy odpowiedziałem mu na pytanie na czym tak paskudnie połamałem ząb!




REKLAMA

Byłem na spacerze z psem w lesie. Telefon

Byłem na spacerze z psem w lesie. Telefon mi zapikał, więc go wyciągnąłem żeby sprawdzić czy to coś ważnego i wtedy bardzo blisko mnie przejechał rowerzysta. Zahaczył mnie lekko i komórka wyleciała mi z ręki. Nic jej się nie stało bo miała miękkie lądowanie, wpadła prosto w psią kupę.




REKLAMA

REKLAMA