Pewnego razu moja koleżanka wybrała się na - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Pewnego razu moja koleżanka wybrała się na

Pewnego razu moja koleżanka wybrała się na narty. Po paru godzinach jazdy zachciało jej się sikać, stwierdziła że nie chce jej się ściągać nart to wysika się za jakimiś krzakami. Gdy "wykonywała"swoją potrzebę, nagle narty ruszyły a ona z gołym dupskiem wraz z nimi. Wjechała na trasę narciarską gdzie większość ludzi ją zauważyła. Zaczęła hamować rękami, co nic za bardzo jej nie pomagało, w końcu siadła gołą pupą na śniegu. Gdy pojechała do szpitala (ponieważ połamała sobie palce od hamowanie, w dodatku miała tipsy) pan obok opowiadał że jechał sobie trasą narciarską a tu przed nim wyjechała jakaś baba z gołym tyłkiem tak się zapatrzył w jej tylną część ciała że nie utrzymał równowagi i złamał sobie nogę. Dla mojej koleżanki to był nie zły obciach.




REKLAMA

Za każdym razem kiedy wychodzę na imprezę,

Za każdym razem kiedy wychodzę na imprezę, nieważne czy sama czy z chłopakiem, ukochany zmusza mnie do zjedzenia sera pleśniowego albo pieczywa czosnkowego. Tak "na wszelki wypadek", żeby nikt przypadkiem do mnie nie zarywał. Nikt ze znajomych nie chce już ze mną chodzić na imprezy.




REKLAMA

Mam wielki problem ze słodyczami. Obiecałam

Mam wielki problem ze słodyczami. Obiecałam sobie, że od nowego roku ograniczę ich podjadanie. Mąż w ramach żartu w tajemnicy przede mną kupił w necie alarm na szafkę. Miałam straszną ochotę na czekoladę, ale wstyd mi było przed małżonkiem tak wcześnie łamać postanowienie, więc poczekałam aż zaśnie i zakradłam się do kuchni. Włączył się alarm... bardzo głośny alarm... bardzo głośny alarm, którego żadne z nas nie umiało wyłączyć. Pod drzwiami zebrała się spora grupka sąsiadów i teraz praktycznie cały blok wie, że chciałam zjeść czekoladę w nocy!




REKLAMA

REKLAMA