Mam 15 lat. Lubię grać w Simsy. Pewnego - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Mam 15 lat. Lubię grać w Simsy. Pewnego

Mam 15 lat. Lubię grać w Simsy. Pewnego dnia wraz z koleżanką jechałam autobusem do szkoły. Rozmawiałam z nią o ww. grze. Niedaleko nas siedziała starsza pani. Rozmowa wyglądała mniej więcej tak:
Ja: Wiesz, urodziłam dziecko (w sensie, moja simka urodziła), ale jest strasznie brzydkie i nie wiem, jak się go pozbyć.
Koleżanka: Zagłodź na śmierć.
Ja: Ale nie da się. Opieka społeczna mi je zabierze i już więcej nie będę mogła mieć dzieci (dla tych, co nie wiedzą, taki jest mechanizm gry, jeśli raz zostanie zabrane dziecko, simka nie może zajść w ciążę już).
Koleżanka: To poczekaj aż urośnie. Jak będzie dorosłe, to możesz je zabić i opieka nie będzie miała nic do tego.
Ja: Ok, tak zrobię.
Starsza pani po wysłuchaniu naszej rozmowy zaczęła się drzeć, wyzywać mnie od małoletnich dziwek, dzieciobójczyń i straszyć policją. Nie dało jej się wytłumaczyć, że chodzi o grę.Po chwili uderzyła mnie laską w głowę. Efekt? Głowa do szycia i opuszczone kilka dni w szkole.




REKLAMA

Od niedawna sprzedaję rzeczy na popularnym

Od niedawna sprzedaję rzeczy na popularnym portalu aukcyjnym. Dzisiaj dostałam swój pierwszy negatywny komentarz. Niezadowolona kobieta skarżyła się na smak daleko odbiegający od oczekiwanego. Nie wiem czego się spodziewała po szmince o kolorze malinowym, ani jak jej zdaniem ja zawiniłam, ale wiem już, że handel to ciężki kawałek chleba.




REKLAMA

Mój ojciec dostał takiego zatwardzenia po

Mój ojciec dostał takiego zatwardzenia po świętach, że zatkało go na parę dni. Próbował środków na przeczyszczenie, ale go nie ruszyło. Matka się na niego wkurzyła, bo nie chciał pójść do lekarza. Obiecał, że jeśli ten jeden ostatni raz mu się nie uda to pójdzie. Tak cisnął, że aż stracił przytomność na kiblu.




REKLAMA

REKLAMA