Od 15 lat część drogi do pracy jadę - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Od 15 lat część drogi do pracy jadę

Od 15 lat część drogi do pracy jadę samochodem, a część pociągiem. Pierwsze pół godziny to jazda samochodem na dworzec, a potem godzina w pociągu i jestem na miejscu. Tak jest dla mnie taniej i wygodniej. Niestety kilka dni temu z uwagi na remont torowiska zmieniony został na najbliższy rok rozkład jazdy. Teraz pociąg jedzie ponad 2 godziny i musiałbym rano wyjeżdżać dużo wcześniej aby zdążyć na czas do pracy. Postanowiłem więc, że zacznę jeździć całą drogę samochodem. W piątek pierwszy raz pojechałem do pracy samochodem. Miałem niesamowite urwanie głowy i z biura wyszedłem już po 17-tej. Zawsze w takim wypadku musiałem potem biec na dworzec żeby zdążyć. Tak też zrobiłem tym razem. Dopiero kiedy wysiadłem z pociągu i nie mogłem przez kilka dobrych minut znaleźć samochodu przypomniałem sobie, że stoi on przed biurem.




REKLAMA

Na imprezie rodzinnej, ojciec mojego chłopaka

Na imprezie rodzinnej, ojciec mojego chłopaka zaczął się do mnie przystawiać w dość nachalny sposób. Próbowałam jakoś załagodzić sytuację bez afery i wtedy z ukrycia wyskoczył mój chłopak i zaczął się na mnie wydzierać. Okazało się, że to był "test"czy ukochany nadal będzie mi się podobać za 30 lat i ich zdaniem go oblałam. Dla mnie cała sytuacja była patologiczna i rzuciłam chłopaka z marszu, ale wciąż się zastanawiam jak ich zdaniem powinnam była się zachować żeby ten ich test zaliczyć.




REKLAMA

Odebrałam dzisiaj młodego z przedszkola i

Odebrałam dzisiaj młodego z przedszkola i korzystając z ładnej pogody poszliśmy na mały spacer. Na ławce w parku leżał zalany w trupa menel w stroju Świętego Mikołaja (ktoś go musiał wyrzucić na śmietnik). Synek stwierdził, że to były zwłoki Mikołaja. Sytuacja była tak beznadziejna, że w końcu mu powiedziałam, że Mikołaj tak naprawdę nie istnieje, ale to wcale nie polepszyło mu humoru.




REKLAMA

REKLAMA