W Wigilię zasiadłam do stołu ciesząc się - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




W Wigilię zasiadłam do stołu ciesząc się

W Wigilię zasiadłam do stołu ciesząc się na wszystkie pyszności tam postawione. Zaczęłam jeść zupę rybna, a po 3 minutach dławiłam się ością... wbiła się paskudnie głęboko i w dodatku w poprzek. Po dwóch godzinach zwracania, plucia krwią i prób wyjęcia obcego z gardła postanowiłam zgłosić się na izbę przyjęć. Panowie jednak nie zechcieli mi pomoc ... dali tylko skierowanie na oddział laryngologiczny do szpitala oddalonego o 50 km od mojego miasteczka. Po powrocie do domu udało mi się w końcu pozbyć ości ... ale gardło miałam tak podrażnione, że przez całe święta mogłam jedynie pomarzyć o smakołykach.




REKLAMA

Od 3 miesięcy spotykam się z pewnym facetem.

Od 3 miesięcy spotykam się z pewnym facetem. Coraz bardziej nabierałam przekonania, że to jest właśnie to. Pierwszy raz w życiu czułam się w pełni sobą w związku. On też wydawał się szczęśliwy - do tego stopnia, że wyznał mi miłość i z pełną powagą obiecał zakończyć aktualny związek. Związek? Co do cholery!?




REKLAMA

Dziesiąta rocznica ślubu. Po romantycznej

Dziesiąta rocznica ślubu. Po romantycznej kolacji poszliśmy na spacer po starówce miasta. Atmosfera była wręcz błoga, a my wspominaliśmy dawne czasy. W pewnym momencie podbiegła do nas wystrzałowa dziewczyna i wykrzyczała "Przysięgałeś, że jesteś wdowcem. Jak ja mogłam być taka naiwna!"i uciekła. Tłumaczyłem żonie, że albo dziewczyna miała problemy psychiczne, albo wyjątkowo głupkowate poczucie humoru bo ja jej nigdy wcześniej nie widziałem. Po godzinnej awanturze, w końcu odpuściła, ale od tamtej pory (4 miesiące) mam wrażenie, że bardzo mocno mnie kontroluje i nieustannie jest spięta. Za każdym razem jak próbuję z nią o tym pogadać ucina rozmowę.




REKLAMA

REKLAMA