Pierwszy raz jechałem na wycieczkę szkolną - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Pierwszy raz jechałem na wycieczkę szkolną

Pierwszy raz jechałem na wycieczkę szkolną ze swoją nową klasą. Jeden z moich kolegów bardzo długo się opierał przed tym pomysłem i udało nam się go przekonać do wyjazdu dopiero ostatniego dnia zapisów. Powód jego niechęci do wspólnych wypadów był tajemnicą... do czasu pierwszego noclegu. Okazało się, że ów kolega lunatykuje i to w dosyć inwazyjny - tak, to dobre słowo - sposób. Jak to wyglądało? W nocy wykrzykiwał na całe gardło takie rzeczy, że włos jeżył się na głowie ("Arasquel! Arasquel!", "Zabierzcie ode mnie to ścierwo!", "Zdychajcie, zdychajcie wszyscy!") właził nam do łóżek, biegał po pokoju, raz nawet otworzył szafę, zdjął spodnie i... obsikał wszystkie nasze rzeczy. Nauczka na przyszłość - nie należy dotykać lunatyka. Ja i mój złamany nos wiemy o tym aż za dobrze.




REKLAMA

Mój chłopak przyznał mi się po paru piwach,

Mój chłopak przyznał mi się po paru piwach, że za każdym razem jak się całujemy przed oczami pojawiają mu się faszerowane pomidory. Twierdzi, że ma tak za każdym razem i nie ma pojęcia o co chodzi. Teraz jak się całujemy to ja się zastanawiam, czy on nadal widzi te pieprz*ne pomidory!




REKLAMA

Poznałam dzisiaj po raz pierwszy koleżankę

Poznałam dzisiaj po raz pierwszy koleżankę z biura mojego męża na imprezie firmowej. Świetnie nam się gadało i po paru kieliszkach wina zaczęła mnie zasypywać komplementami i w końcu powiedziała, że jestem niesamowita, że nie mam problemów z otwartym związkiem i jakie to uczucie kochać się z mężem wiedząc, że sypia z innymi. Chyba nigdy się nie dowiem jak to jest bo nigdy nie zgadzałam się na otwarty związek.




REKLAMA

REKLAMA