Pierwszy raz jechałem na wycieczkę szkolną - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Pierwszy raz jechałem na wycieczkę szkolną

Pierwszy raz jechałem na wycieczkę szkolną ze swoją nową klasą. Jeden z moich kolegów bardzo długo się opierał przed tym pomysłem i udało nam się go przekonać do wyjazdu dopiero ostatniego dnia zapisów. Powód jego niechęci do wspólnych wypadów był tajemnicą... do czasu pierwszego noclegu. Okazało się, że ów kolega lunatykuje i to w dosyć inwazyjny - tak, to dobre słowo - sposób. Jak to wyglądało? W nocy wykrzykiwał na całe gardło takie rzeczy, że włos jeżył się na głowie ("Arasquel! Arasquel!", "Zabierzcie ode mnie to ścierwo!", "Zdychajcie, zdychajcie wszyscy!") właził nam do łóżek, biegał po pokoju, raz nawet otworzył szafę, zdjął spodnie i... obsikał wszystkie nasze rzeczy. Nauczka na przyszłość - nie należy dotykać lunatyka. Ja i mój złamany nos wiemy o tym aż za dobrze.




REKLAMA

W mojej poprzedniej pracy trafiłam na

W mojej poprzedniej pracy trafiłam na kierownika, który uparł się, że będzie mi uprzykrzał życie jak tylko będzie potrafił. Próbowałam coś wskórać, ale byłam tylko szeregowym pracownikiem i po paru miesiącach po prostu zrezygnowałam z pracy. W nowej pracy mam super zespół i super kierownictwo, więc nigdy nie żałowałam odejścia z tamtej firmy. Dzisiaj zaczęłam przeprowadzkę do nowego mieszkania. W trakcie noszenia kartonów wpadłam na sąsiada z naprzeciwka - tak to tamten kut*s.




REKLAMA

Facet z moich marzeń, w którym jestem od

Facet z moich marzeń, w którym jestem od miesięcy bezgranicznie zakochana w końcu mnie pocałował. Byłby to idealny moment gdyby nie to, że poluzowała mi się plomba i wpadła mu prosto do ust. Mało tego - koleś ukruszył sobie na niej własnego zęba!




REKLAMA

REKLAMA