Od 3 lat zawsze gdy gram w lotto wysyłam - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Od 3 lat zawsze gdy gram w lotto wysyłam

Od 3 lat zawsze gdy gram w lotto wysyłam jeden zakład z dokładnie taką samą konfiguracją liczb, tak zrobiłam i ostatnio. Kupon miałam przy sobie w portfelu. Nigdy nie wygrałam niczego powyżej "trójki", nie przejmowałam się tym jednak i czasami, jeśli miałam nadprogramowe kilka złotych w kieszeni grałam, z nadzieją, że tym razem może się uda trafić. Ostatnio jadąc autobusem na uczelnię padłam ofiarą kieszonkowca. Nie zmartwiłam się tym jakoś szczególnie, skradziony portfel był dosyć stary a w środku miałam kwotę poniżej 10zł... i ów kupon. Poczucie straty nadeszło odrobinę później- w wieczór losowania. Po 3 latach układ 6 cyfr zapadł mi w pamięć, później jeszcze upewniłam się sprawdzając stare kupony. Trafiłam "piątkę". Nieco ponad 5 tysięcy przeszło mi koło nosa.




REKLAMA

Byłem na zakupach w markecie agd. Szukałem

Byłem na zakupach w markecie agd. Szukałem miniaturowej lodówki do mieszkania szykowanego na wynajem i przy jednej akurat stał bardzo niski chłopak (karzeł) zasłaniając częściowo plakietkę z cenę. Wychyliłem się raz w jedną, raz w drugą stronę i wtedy dostałem niespodziewany cios w klejnoty. Karzeł purpurowy ze złości zaczął wykrzykiwać, że mam się przestać z niego chamsko nabijać. Nie dość, że nic złego nie zrobiłem, zupełnie bezpodstawnie dostałem w jajka, to jeszcze ochrona poprosiła mnie o wyjście ze sklepu.



Facet mnie zostawił dla innej. To było tuż

Facet mnie zostawił dla innej. To było tuż po studiach, więc wróciłam szukać pracy do swojego miasta rodzinnego. Poznałam tu świetnego gościa i przez kolejne dwa lata świetnie nam się układało. Dopóki ukochany nie pojechał na konferencję, gdzie zdradził mnie z TĄ SAMĄ typiarą, przez którą rozpadł się mój poprzedni związek.




REKLAMA

REKLAMA