Dwa dni temu, mój ojciec oddał do serwisu - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Dwa dni temu, mój ojciec oddał do serwisu

Dwa dni temu, mój ojciec oddał do serwisu auto. Jak to często w Polsce bywa, zawieszenie wymagało remontu. Pracownicy serwisu ocenili, ze naprawa będzie kosztować ok 3 tys. zł. Auto ma już osiem lat i takie wydatki nie napawają optymizmem. Gdy wczoraj, przy odbiorze dostał rachunek na 2850 pomyślał "przynajmniej nie dobiło do 3 tysięcy". Wyjeżdżając z parkingu uderzył w samochód właściciela warsztatu. Do wymiany klosz tylnej lampy. Kosztuje dokładnie 150.




REKLAMA

Przez 2 dni nie mogłam znaleźć kluczyków

Przez 2 dni nie mogłam znaleźć kluczyków do auta. W akcie desperacji zapłaciłam "fachowcowi"za włamanie się do mojego auta licząc na to, że są gdzieś pod siedzeniem albo innym zakamarku. Kluczyków w aucie nie było, a ja musiałam za usługę zapłacić 150zł. W trakcie przetrząsania auta znalazłam parę papierków i wkurzona wyrzuciłam je do kosza na śmieci... prosto na kluczyki do auta.




REKLAMA

Nigdy nie byłam na nic uczulona, aż tu

Nigdy nie byłam na nic uczulona, aż tu nagle w trakcie własnej ceremonii ślubnej w kościele dostałam potwornej reakcji alergicznej na własny bukiecik. Oczy zaczęły mnie piec, nie mogłam przestać kichać i obsmarkałam księdza na oczach wszystkich zebranych. Dopiero po wyjściu z kościoła zorientowałam się co się dzieje.




REKLAMA

REKLAMA