Byłam wczoraj z moim synem (3 lata) w - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Byłam wczoraj z moim synem (3 lata) w

Byłam wczoraj z moim synem (3 lata) w odwiedzinach u znajomych. Przyszła na nas pora, ale mały bawi się w najlepsze i ani myśli wracać. Chcąc go trochę postraszyć mówię, że jak chcesz zostać u cioci to możesz ale już na stałe, mogę cię sprzedać, dla uwiarygodnienia pytam: kupujecie?? więc ciocia mówi, że chętnie, ale nie wie czy ją stać i ile bym chciała? Mały ma oczy coraz okrąglejsze, więc myślę, że zaraz do mnie przylgnie i sam będzie chciał wracać, więc mówię ogromną dla niego sumę: 5 złotych. Ciotka się targuje i pyta wujka „czy możemy tyle wydać?” a on na to: „na taki wydatek to nas będzie stać” więc mały podbiega do niego i mówi: „daj mi 5 złotych to sobie zapłacę i będziemy ją mieli z głowy”.




REKLAMA

Mieszkam na dwunastym piętrze wieżowca.

Mieszkam na dwunastym piętrze wieżowca. Wracam dzisiaj z pracy, a nad windą wyświetla się komunikat o awarii. Kondycję mam przeciętną, ale jak trzeba to trzeba. Koło dziesiątego piętra zaczęłam podpierać się o drabinkę ręką, którą trzymałam klucze. Gdy zmieniałam uchwyt, klucze wyśliznęły mi się z ręki i poleciały na samiutki dół. W mieszkaniu nikogo nie było, więc jedyna opcja to iść po nie i wrócić. To prawdziwy cud, że nie dostałam ataku serca, wchodząc tam drugi raz.




REKLAMA

Leżałam w szpitalu na zapalenie płuc, już

Leżałam w szpitalu na zapalenie płuc, już pod koniec hospitalizacji miałam mieć prześwietlenie nerek a wieczorem dzień przed badaniem czekała mnie... lewatywa. Po owym nieprzyjemnym zabiegu musiałam chwilę poleżeć na kozetce i dopiero mogłam się udać do toalety, no więc leże już tak chyba z minutę i nagle zebrało mi się na potężne kichnięcie. Już nie miałam z czym iść do wc.




REKLAMA

REKLAMA