Starałam się o wyjazd na Erasmusa. Miałam - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Starałam się o wyjazd na Erasmusa. Miałam

Starałam się o wyjazd na Erasmusa. Miałam duże szanse na wyjazd. Niestety kontakt elektroniczny z uczelnią się w pewnym momencie urwał. Ominęłam przez to wymagane terminy i mnie nie przyjęto. Mój aktualny wtedy chłopak informatyk regularnie logował się na moją pocztę i usuwał wszelkie mejle z tą sprawą. Dodał też literówkę w adresie uczelni. Wyszło to na jaw, jak ostatnio prosił mnie, bym do niego wróciła. Powiedział, że za bardzo mnie kochał, by pozwolić mi wyjazd na pół roku do jakichś "obcokrajowców".




REKLAMA

Regularnie docinamy sobie z koleżanką z

Regularnie docinamy sobie z koleżanką z pracy. Znamy się jak łyse konie, od prawie 30 lat i to docinanie to taka nasza forma prymitywnej rozrywki. Ostatnio na cel wzięliśmy swoje podbródki i akurat kiedy koleżanka nabijała się z mojego weszła nasza nowa przełożona - babka ze sporą nadwagą. Spojrzała na mnie i powiedziała, że faktycznie mam zabawny podbródek. Nie spodziewałam się ataku z jej strony i odruchowo odparowałam: "Przynajmniej mam tylko jeden!".




REKLAMA

Na wyjściu ze sklepu nasza 2 letnia córka

Na wyjściu ze sklepu nasza 2 letnia córka zaczęła krzyczeć: "Mamo czemu nie zapłaciłaś za rzeczy?!". Parę osób spojrzało w naszą stronę, w tym dwie sąsiadki z osiedla. Podbiegła do nas ochrona, więc zainteresowanie rosło. Szybko wyjaśniłam córce i wszystkim gapiom, że tylko mierzyłam, a za to płacić nie trzeba. Sama z siebie pokazałam również, że nic nie wyniosłam. Sąsiadeczki rozpłynęły się do tego czasu w powietrzu i teraz po osiedlu krążą ploty, że jestem kleptomanką.




REKLAMA

REKLAMA