Dojeżdżam do szkoły (studiuję zaocznie) - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Dojeżdżam do szkoły (studiuję zaocznie)

Dojeżdżam do szkoły (studiuję zaocznie) pociągiem około 100km. W zeszły weekend jak zawsze usadowiłam się wygodnie i pojechałam. W połowie drogi dosiadł się obok mnie bardzo przystojny chłopak. Nie miałam na tyle odwagi, żeby wprost zagadać a spodobał mi się na tyle, że nie chciałam stracić okazji. Wymyśliłam więc, że "Przysnę"na jego ramieniu (jak to bywa w komediach romantycznych). Niestety, w momencie kiedy moja opadająca głowa była milimetry od jego ramienia on odsunął się, potrząsnął moim ramieniem i powiedział, że jak chce mi się spać, to mam się oprzeć na oknie a nie na nim... Z podrywu nici a dalsza część podróży minęła w niezręcznej atmosferze...




REKLAMA

Przez 2 dni nie mogłam znaleźć kluczyków

Przez 2 dni nie mogłam znaleźć kluczyków do auta. W akcie desperacji zapłaciłam "fachowcowi"za włamanie się do mojego auta licząc na to, że są gdzieś pod siedzeniem albo innym zakamarku. Kluczyków w aucie nie było, a ja musiałam za usługę zapłacić 150zł. W trakcie przetrząsania auta znalazłam parę papierków i wkurzona wyrzuciłam je do kosza na śmieci... prosto na kluczyki do auta.




REKLAMA

Nigdy nie byłam na nic uczulona, aż tu

Nigdy nie byłam na nic uczulona, aż tu nagle w trakcie własnej ceremonii ślubnej w kościele dostałam potwornej reakcji alergicznej na własny bukiecik. Oczy zaczęły mnie piec, nie mogłam przestać kichać i obsmarkałam księdza na oczach wszystkich zebranych. Dopiero po wyjściu z kościoła zorientowałam się co się dzieje.




REKLAMA

REKLAMA