Dojeżdżam do szkoły (studiuję zaocznie) - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Dojeżdżam do szkoły (studiuję zaocznie)

Dojeżdżam do szkoły (studiuję zaocznie) pociągiem około 100km. W zeszły weekend jak zawsze usadowiłam się wygodnie i pojechałam. W połowie drogi dosiadł się obok mnie bardzo przystojny chłopak. Nie miałam na tyle odwagi, żeby wprost zagadać a spodobał mi się na tyle, że nie chciałam stracić okazji. Wymyśliłam więc, że "Przysnę"na jego ramieniu (jak to bywa w komediach romantycznych). Niestety, w momencie kiedy moja opadająca głowa była milimetry od jego ramienia on odsunął się, potrząsnął moim ramieniem i powiedział, że jak chce mi się spać, to mam się oprzeć na oknie a nie na nim... Z podrywu nici a dalsza część podróży minęła w niezręcznej atmosferze...




REKLAMA

Nasza córka popłakała się kiedy mąż opowiedział

Nasza córka popłakała się kiedy mąż opowiedział suchara na imprezie rodzinnej. Niedawno dowiedziała się, że wiele cech dzieci dziedziczą po rodzicach. Kawały małżonka są zazwyczaj tak nieudane, że dziewczyna załamała się ze strachu, że poczucie humoru mogła odziedziczyć po ojcu.




REKLAMA

Jadąc na własne wesele, gwałtownie odbiłem

Jadąc na własne wesele, gwałtownie odbiłem żeby nie rozjechać zwierzaka, który niespodziewanie wybiegł mi przed maskę. Wbiłem się w drzewo. Zamiast do kościoła musieliśmy z narzeczoną pojechać do szpitala na kontrolę. Sprawcą zamieszania okazał się 3-letni chłopiec, którzy pokłócił się o jakąś pierdołę z mamą i rzucił swoją maskotkę na drogę.




REKLAMA

REKLAMA